Zajęcia dodatkowe dla dzieci w wieku przedszkolnym – czy warto brać w nich udział?

Będąc rodzicem na pewno nie raz spotkaliście się z opinią dotyczącą dodatkowych zajęć dla dzieci.  Ba! Opinii tyle, ile rodziców – bardzo szybko można się w nich pogubić. I o ile wszelkie korepetycje (traktowane przecież jako zajęcia dodatkowe) dla uczniów szkół, czy też inne zajęcia wspomagające poprawny ich rozwój (logopedyczne, korekcyjne itp.) mają na celu tylko pomoc – z zajęciami „ekstra” dla przedszkolaków nie jest już tak prosto.

 

Wszelkie szkolenia, warsztaty, kluby i grupy tematyczne, zorganizowane (i najczęściej prowadzone przez osobę „z zewnątrz”) poza podstawą programową przedszkoli, są zajęciami dodatkowymi. Ze względu na rodzaj przedszkoli, czyli instytucji opiekującymi się naszymi dziećmi w latach „przed szkołą”, możemy wyróżnić między innymi: przedszkola państwowe (publiczne), przedszkola niepubliczne, przedszkola prywatne i kluby malucha. Czym różnią się wyżej wymienione placówki? Ogólnie rzecz ujmując, przede wszystkim opłatami (czesnym) i czasem pracy. Mamy zatem przedszkola (prawie) zupełnie darmowe, jak i takie, na które przeznaczamy przynajmniej połowę swojej wypłaty… W niektórych placówkach dzieci pozostawimy tylko na około 4 godziny, w innych na 8-9, są również miejsca pracujące całodobowo!

 

Jak ma się to jednak w przełożeniu na zajęcia dodatkowe dla dzieci? Po ostatnich reformach edukacji, rodzic dziecka w wieku przedszkolnym, ma prawo dla niego do bezpłatnej opieki w placówce… tam, gdzie jest wolne miejsce. Przedszkole takie z kolei nie ma możliwości pobierania od rodziców jakiejkolwiek opłaty za zajęcia dodatkowe. Nie oznacza to jednak, że placówki publiczne (te darmowe), otrzymują równie wysokie dotacje od państwa. Najczęściej ich budżet na zajęcia pozostaje „okrojony” – okrojona zatem pozostaje ilość (a niekiedy i jakość) przedszkolnych zajęć dodatkowych. I tak, kiedy „za darmo” najczęściej na dzieci czekają zajęcia rytmiki i języka angielskiego, już w przedszkolach „płatnych” możemy mieć do wyboru wszelkie tańce, gimnastyki, inne języki obce, szachy, robotykę, tenis a nawet basen!

 

Istnieje również szereg zajęć dodatkowych, najczęściej płatnych, odbywających się poza pracą przedszkola (popołudniami, w weekendy itp.). Zorganizowane grupy taneczne o przeróżnym charakterze, nauka gry na instrumentach, karate, piłka nożna, garncarstwo, zabawa w małego naukowca i wiele, wiele innych! Gdyby mieć nieograniczony budżet, moglibyśmy dziecko zapisać na kilka godzin dziennie – a i tak nie zdążylibyśmy „zasmakować” wszystkiego. Tylko… czy powinniśmy?

 

Zawsze, bez względu na tematykę zajęć dodatkowych, powinniśmy mieć na celu dobro dziecka – nie, przypadkiem, własne aspiracji czy niespełnione marzenia…! Pamiętajmy również, że każda czynność dla dziecka w wieku przedszkolnym (szczególnie do 4 roku życia), to tak naprawdę jego praca – dziecku trudno rozgraniczyć przyjemność z zabawy od zmęczenia fizycznego i umysłowego. Zdarza się również, że dziecko pragnie uczestniczyć w jakimś zajęciu tylko przez wzgląd na koleżanki/kolegów – samemu mało co wynosząc ze spotkania (ba! znudzony przedszkolak najczęściej przeszkadza w pracy innym!). Nie zawsze zatem zajęcia dodatkowe będą pozytywną częścią przedszkolnego życia.

 

Decydując się na zajęcia dodatkowe (czy przedszkole pod względem ich dostępności) pamiętajmy przede wszystkim o samym dziecku. Jego zainteresowaniach, charakterze i potrzebach. Warto poszukać przedszkola czy placówki poza przedszkolnej z grupą taneczną, gdy ewidentnie rośnie nam mała baletnica – a grupy sportowej, gdy nasz mały przedszkolak strzela gole jak kilkuletni zawodowiec! Być może to nie tylko chwilowa potrzeba rozładowania energii, ale naprawdę rośnie nam pod dachem przyszła primabalerina/główny rozgrywają? I oczywiście, o wiele lepiej jest, kiedy zamiast regularnego, popołudniowego przesiadywania przed telewizorem, dziecko spędza ten czas na ruchu czy w towarzystwie rówieśników. Pamiętajmy jednak, że po ambitnym dniu w przedszkolu, pełnym skoków, tańców i nauki, dziecko ma również ochotę (i potrzebę!) wyciszenia się, przytulenia i pobycia z nami, rodzicami – bez pośpiechu, grupy obcych ludzi i kolejnej dawki wiedzy. Przecież, każdy z nas, bez względu na wiek, musi kiedyś odpocząć, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

# Ku przestrodze
close slider
Slider