Czy istnieje sposób na niejadka?

Niektóre dzieci nie chcą jeść. Ciężko je namówić, przez co każdy posiłek przyprawia rodziców o ból głowy, a przecież starają się, aby ich pociecha zjadła chociaż trochę tego, co przygotowali z największą starannością.

Należy pamiętać, że częsta odmowa jedzenia może być spowodowana jakąś chorobą, dlatego trzeba skonsultować się z lekarzem, ale jeśli dziecko jest zdrowe i po prostu nie je wszystkiego albo je niechętnie, to nie ma się czym martwić. Ważna zasada: nic na siłę. Jeśli będziemy zmuszać do jedzenia, sytuacja stanie się jeszcze gorsza, bo zniechęcimy dziecko. Jedzenie to przecież sama przyjemność, więc musimy pokazać, jak celebrować posiłki. Kiedy dziecko trochę zgłodnieje być może samo poprosi o jakąś przekąskę.

Maluchy to świetni obserwatorzy, a nieco gorsi słuchacze, dlatego zamiast kolejny raz prosić o otwarcie buzi, może warto zasiąść całą rodziną do wspólnego śniadania, obiadu czy kolacji i pokazać, że wspólny posiłek, to świetna zabawa. Takie zachowania najlepiej wpajać od samego początku i chociaż raz w tygodniu, jeśli nie da się częściej, jeść razem. Dzieci lubią stałe rytuały.

Kiedyś rosołek znikał w kilka minut, a teraz za nic nie da się przekonać do kilku łyżek zupy? Smaki się zmieniają, wiemy to po sobie. Czasami też nie mamy na coś apetytu lub przejadło nam się jakieś danie. Zapytaj co chciałoby zjeść, czy ma ulubioną potrawę, zaproponuj coś innego. Może tradycyjny rosół z oryginalnym, fioletowym makaronem? Które dziecko nie chciałoby takiego spróbować? Monotonne posiłki każdemu mogą się znudzić. Zaszalej mamo i dodaj odrobinę kolorów do waszych obiadów. Różnokolorowe barwniki spożywcze są łatwo dostępne w sklepach. Kanapki już nie znikają z talerza? Czas na uruchomienie wyobraźni podczas przygotowywania śniadania czy kolacji. Na pewno każdy maluch skusi się na barwną historię, którą wyczarujecie na jego talerzu.

Kolejnym sposobem na wzbudzenie apetytu jest oczywiście świeże powietrze. Po długim spacerze małe brzuszki na pewno zgłodnieją, pod warunkiem, że nie dostają zbyt dużo przekąsek. Nawet jeśli są to zdrowe rzeczy, dzieci potrzebują przerw między kolejnymi posiłkami, które powinny wynosić minimum 2 godziny.

Jeśli mamy w domu trzylatka lub starsze dzieci, można je zaangażować do pomocy w przygotowaniu posiłków, co na pewno bardzo im się spodoba. Będą mogli samodzielnie zdecydować o wyglądzie swojego dania. Warto też zabierać dzieci na zakupy i uczyć ich, jak wybierać zdrowe, świeże produkty. Taka forma spędzania wspólnego czasu również spodoba się waszym pociechom, bo będą mogły poczuć się, jak dorośli.

Podsumowując, cierpliwości drodzy rodzice! Zaufajcie swoim dzieciom, pozwólcie im decydować ile zjedzą i czy w ogóle zjedzą. Pamiętajcie tylko, by obserwować je i odpowiednio zareagować, gdy przyjdzie taka potrzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

# Ku przestrodze
close slider
Slider