Seks – czy zmienia się po urodzeniu dziecka? Oczywiście!

Żyjemy w czasach, w których mamy dostęp do dużej wiedzy na temat każdego aspektu życia. Bez problemów więc możemy znaleźć odpowiedzi ekspertów na najbardziej nurtujące nas pytania. Jak się okazuje „seks po urodzeniu dziecka” albo „seks rodziców” bardzo często wpisywany jest w wyszukiwarkę. I chociaż wujek Google daje nam dużą dawkę wiedzy, wciąż boimy się poruszać tematów związanych z seksem. Z jednej strony nie ma się co dziwić, bo nie ma sensu zaglądać komuś do łóżka. A z drugiej strony czasami warto porozmawiać z kimś, zwłaszcza jeśli taka rozmowa może pomóc rozwiązać jakiś problem albo zainspirować do wypróbowania nowych rzeczy.

Wokół seksu po urodzeniu dziecka narosło wiele mitów. Jako matka, nie raz zostałam zapytana np. o to, czy to prawda, że po porodzie to już nie to samo. I owszem, to już nie jest to samo. A może się mylę? Osoby, które rodzicielstwo mają jeszcze przed sobą, zapewne teraz załamały ręce. Nie załamujcie, bo to, że jest inaczej, nie znaczy, że jest gorzej. Jak to jest z seksem po porodzie? Czy rodzice faktycznie mają słabe życie seksualne?

Chociaż z początku faktycznie jest dziwnie. Bo płaczące dziecko obok, bo obolałe piersi, dodatkowe kilogramy i hormony, które powodują huśtawki nastrojów. W dodatku zmęczenie obydwojga rodziców. Tak, to z początku jest trochę dziwnie. Na szczęście natura dała nam – ludziom umiejętność przystosowania się do prawie każdej sytuacji. To dlatego kosmetyczka może zostać handlowcem. To dlatego potrafimy (mniej lub bardziej) przejść się po zamarzniętym chodniku praktycznie bez żadnego upadku. To dlatego w sytuacji zagrożenia biegniemy szybciej, niż jesteśmy w stanie. I właśnie przez naszą umiejętność dostosowania się do każdej sytuacji, możemy bez problemu kochać się z partnerem pomiędzy pięciominutową drzemką niemowlęcia albo (kiedy dziecko jest już większe) uciec na moment do łazienki, aby zrobić przegląd pralki. Dużo osób lubi adrenalinę, prawda? Rodzice mają jej pod dostatkiem.

No dobrze, ale przy dwójce, trójce to przecież już nie jest takie łatwe – myślisz sobie. Zaskoczę Cię! Jest jeszcze prostsze! Można to porównać do np. szkoleń pracowniczych. Chociaż obowiązków Ci przybywa, to z każdym szkoleniem masz już więcej wiedzy i umiejętności. No i wciąż uczysz się na błędach. Skoro wiesz, że rano dzieci zawsze wpadną do sypialni i zawsze w najmniej odpowiednim momencie, to nie ryzykujesz już nigdy więcej i albo pod drzwi przesuwasz komodę, albo przekładasz to na później. Takie czekanie na „później”, na ten „właściwy moment” działa na zmysły jeszcze bardziej, niż Ryan Gosling albo mąż, który myje naczynia.

Różnica pomiędzy seksem osób, które nie mają dzieci, a tymi, którzy je posiadają, jest tylko jedna. Rodzice, chcąc nie chcąc muszą do aktu wpleść wątki logistyczne, bo inaczej mogą przepaść, tłumacząc całymi dniami dzieciom, dlaczego tata ćwiczył na mamie bez ubrań. Ale to zawsze ma swoje plusy. Badania udowadniają, że rodzice są lepszymi pracownikami, ponieważ potrafią dostosować się do każdej sytuacji, mają dużą wyobraźnię i przede wszystkim – przewidują ewentualne konsekwencje i obliczają ryzyko. Już teraz wszyscy wiemy dlaczego.

Jeśli podobał Ci się artykuł i masz w swoim kręgu osoby, których bardzo interesuje to, jak wygląda seks osób mających dzieci, koniecznie udostępnij i kliknij „Lubię to” na Facebook!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

# Ku przestrodze
close slider
Slider