Współczesne kobiety są silne i niezależne!

Mamy sentyment do wspominania naszego dzieciństwa. Lubimy wracać do wspomnień związanych z ciągłym siedzeniem na podwórku i brakiem komputera w domu. „Kiedyś to się żyło” – wspominają nasi rodzice, dziadkowie i my sami. Prawda jest taka, że kiedyś było też bardzo ciężko, ale mózg człowieka zaprogramowany jest tak, że woli pamiętać tylko dobre chwile i koloryzuje je za każdym razem, gdy do nich wracamy, tworząc czasami historię jak z bajki – tłumaczą psychologowie.

Nie mniej jednak „tamte czasy” mają swoją magię i urok. O tym wiedzą wszyscy, którzy wychowali się bez internetu. Faktem jest, że model kobiety znacznie zmienił się w ciągu kilkudziesięciu lat. Najbardziej nie mogą tego zrozumieć osoby starsze, chociaż bardzo się starają. Pamiętam, kiedy urodziłam swoją córkę i przyszłam w odwiedziny do babci sama. Ona ze zdziwieniem zapytała mnie: „A gdzie dziecko? Tata potrafi ją nakarmić?!”. Do tej pory nie może uwierzyć, jak bardzo to się wszystko zmieniło.

Od kury domowej do szalonej biznes – mamy

Zarzuca się, że dzisiejsze kobiety są oziębłe, zbyt wiele wymagają od siebie i od innych, ale to wszystko przez to, że ocenia się je przez pryzmat lat ubiegłych. Już dawno odeszły w niepamięć czasy, w których dwudziestolatka ma męża, dwójkę dzieci i dom. Uff, całe szczęście! Mówią o nas — o współczesnych kobietach, że cały czas się gdzieś spieszymy. A to nieprawda! My właśnie próbujemy zwolnić tempo ustalone przez nasze matki i babcie. Próbujemy brać życie garściami i chcemy wszystkiego spróbować. Uczymy się, jak godzić wychowanie dzieci z osobistymi przyjemnościami, o których nasze babcie być może nie miały nawet pojęcia. Mamy internet, dostęp do wiedzy i specjalistów, podczas gdy nasze prababcie pluły do wanienki, twierdząc, że ktoś im dziecko zauroczył. I chociaż tak jak mówiłam wyżej — to ma swój urok, to nie zamieniłabym się za nic w Świecie i nie cofnęłabym się do przeszłości.

W ogóle współczesne kobiety mają trudny orzech do zgryzienia. Kiedy postanawiają zostać z dziećmi w domu i nie chcą szybko wracać do pracy, to zarzuca się im, że są nierobami. A kiedy wracają do pracy i szukają czasu tylko dla siebie, to nazywa się je wyrodnymi matkami. Jedyne czego zazdroszczę starszemu pokoleniu to to, że chyba nikt nie zaglądał do życia innych. Żyło się jak żyło — oby do przodu. A teraz? Pełno hejtu, nienawiści — czy to w internecie, czy w życiu realnym.

Ale to właśnie dlatego współczesne kobiety są silniejsze i bardziej niezależne! To, co nam dała technologia. To, że możemy przeczytać najnowsze badania i posłuchać wypowiedzi ekspertów — dało nam właśnie powód i inspirację, by ŻYĆ i naprawdę to życie dusić jak przysłowiową cytrynę. My chcemy być matkami, odnosić sukcesy w pracy i chodzić na randki. To my, kobiety XXI wieku mówimy głośno o przemocy domowej i chcemy chronić nasze koleżanki. Podczas gdy kiedyś, w wielu polskich domach (nie mówię, że wszystkich!) przemoc domowa była czymś normalnym, a kobiety nawet nie chciały mówić o swoich uczuciach. To my sprzeciwiłyśmy się podawaniu kapci mężowi, kiedy wraca z pracy i to my zaczęłyśmy walczyć o podział obowiązków domowych. I chociaż czasami jesteśmy oceniane przez zaściankowy Świat, przez pryzmat utartych stereotypów, to i tak się nie poddajemy. Spełniamy się i jesteśmy szczęśliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

# Ku przestrodze
close slider
Slider