Jest takie miejsce, w którym nasze problemy przestają mieć znaczenie

Każdy z nas dźwiga bagaż doświadczeń i problemów: rosnące ceny, kredyty, hipoteki i ten wieczny brak czasu. Łzy, które bywają tak gorzkie, że tę gorycz odczuwamy, nawet kiedy już nam przeszło. Kiedy jesteśmy znów szczęśliwi.

To zabawne, bo czasami bywają dni, w których martwimy się, że wkrótce nie będziemy mieli co włożyć do garnka. A kilka dni wstecz wyrzuciliśmy kilka przeterminowanych jogurtów i pół kilo wysuszonej na wiór szynki.

Dziecko, które źle się uczy, problemy z matką i teściową. Każdy z nas bez wyjątku ma problemy. Nasze życie opiera się głównie na radzeniu sobie z przeciwnościami losu i cieszeniem się z tych małych, maleńkich rzeczy.

Ale jest takie miejsce, w którym po przekroczeniu progu, powietrze staje się cięższe. Przechodząc obok tego miejsca, przeszywają nas dreszcze. Boimy się go. A wiecie dlaczego? Ponieważ nikt nie widzi sensu. Każdy zastanawia się DLACZEGO.

I na bok odchodzą wszystkie przyziemne zmartwienia. One przestają właściwie istnieć. Przychodzi za to zderzenie z okrutną rzeczywistością – tak silne, że rozrywa nasze serca na kawałki. Czujemy się tacy mali – nieważne, czy na zewnątrz jesteśmy biznesmenami, czy wpływowymi ludźmi. To miejsce ma innych bohaterów, którzy codziennie, walczą o to, by żyć. ONKOLOGIA DZIECIĘCA.

Mali bohaterzy, którzy większość dzieciństwa spędzili w murach szpitala. Niektórzy z nich zostali wyrwani ze swojego beztroskiego życia i wrzuceni w wir walki, w której bronią jest nadzieja, chemioterapia i jeszcze raz nadzieja.

Walczą. Oni tak zaciekle walczą o swoje życie, że niejednemu z nas zrobiłoby się głupio. My poddajemy się przy pierwszej porażce, a te dzieci? Te dzieci się wspierają, kochają życie, które wystawiło ich na tak wielką próbę.

Zanim się „oswoimy” z widokiem dzieci pozbawionych włosów, osłabionych i przypiętych do aparatur, to będziemy źli. Ile razy zapytamy, dlaczego ten Świat jest taki niesprawiedliwy – tego nie będziemy w stanie zliczyć. Następnie zwątpimy w Boga i medycynę, by później powierzyć im zdrowie tych pięknych dzieci. Albo zaufamy i będziemy wierzyć – albo się poddamy.

Ale my się nie poddamy, prawda? Przecież te małe oczka, chociaż lekko przyćmione, błyszczą bardziej, niż nasze. Przecież te dzieciaczki są nie tylko bohaterami, ale przede wszystkim dziećmi. Każde dzieci mają marzenia i pomimo warunków, w jakich się znajdują – chcą być kochane, wspierane. My możemy im w tym pomóc na wiele sposobów:

  • Pytając w szpitalach znajdujących się w naszym mieście, czy dzieci z onkologii potrzebują ubrań, gier, książek lub innych rzeczy.
  • Pytając w szpitalach o możliwość wolontariatu.
  • Wpłacając pieniądze na fundacje pomagającym dzieciom w walce z rakiem, takim jak np. https://naratunek.org/
  • Wspierając dzieci i rodziców dobrym słowem i wiarą.
  • Udostępniając ten post w celu uświadomienia innym, że mogą pomóc.

Na Zdjęciu dzielna Zoey Pavon

Źródło zdjęcia: https://acustiknoticias.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

# Ku przestrodze
close slider
Slider