Hejterzy to sfrustrowani ludzie, którzy leczą się za pomocą internetu

Żyjemy w internecie. Internet stał się źródłem inspiracji i informacji. I pomimo tego, że ma swoje wady, to jest to miejsce, w którym bez problemu możemy sobie radzić i znaleźć odpowiedzi na najbardziej intymne, intrygujące pytania. Niestety, wśród zdrowych użytkowników internetu możemy znaleźć również tych, którzy za pomocą kilku kliknięć leczą swoje kompleksy oraz wyładowują swoją frustrację. I nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie fakt, że robią to kosztem innych. Można nawet zażartować, że przez internet, wkrótce gabinety psychiatryczne będą świecić pustkami, bo ludzie, zamiast szukać prawdziwej i fachowej pomocy, w łatwy i tańszy sposób będą leczyć swoje problemy, włażąc butami do cudzego życia.

Jak walczy z kompleksami normalna kobieta? Codziennie próbuje zaprzyjaźnić się ze swoimi wadami. Co robi leniwa dziewczyna? Śmieje się z innych i wszystkich obraża. Takich ludzi nazywa się hejterami, chociaż ja nazywam ich naprawdę smutnymi i szarymi ludźmi. Bo tak naprawdę im więcej jadu jest w ludziach, tym bardziej są oni smutni. Cholernie smutni i przytłaczający. I tego smutku, braku radości i satysfakcji ze swojego życia nie można przykryć super ciuchami, ani uśmiechem numer 10 na profilowym. A tym bardziej złośliwym, pełnym agresji i nienawiści komentarzem w internecie. Ale tacy ludzie myślą, że postępują słusznie. A później odkładają telefony, zamykają laptopy i wracają do swojej mniej niż przeciętnej rzeczywistości. Troszkę dowartościowani, na chwile wyleczeni z kompleksów i wyładowani ze swojej złości. Wracają do tego życia, w którym każdy ich poniża i nie szanuje. Ciekawe dlaczego? : )

Internet stał się również miejscem, w którym okazuje się, że większość nienawidzi matek i ich dzieci. To zabawne, bo zazwyczaj są to osoby, które na ulicy uśmiechają się do tych naszych smarków i uprzejmie z nami rozmawiają. Ale w internecie jest moda na przelewanie swoich frustracji na obce dzieci, które są najmniejszym problemem tego Świata, a wręcz przeciwnie – to oni będą tych smutnych ludzi leczyć i ratować przed sądem z opresji. No, jeśli jest moda na nienawiść do dzieciaków i tych matek, które śmią rodzić dzieci, to trzeba ustawić się w szeregu po order hejtera roku. To trochę zabawne, kiedy ludzie potrafią pisać eseje na temat tego, jak biegające dziecko może doprowadzić ich do frustracji oraz dodać psychologiczny komentarz, że to matka jest winna, bo dziecko, według wszystkich naukowych badań, powinno przez kilka godzin nie otwierać buzi, siedzieć na tyłku i najlepiej – nie oddychać nawet przez nos!

Prawda jest taka, że ludzi z równowagi wyprowadzają niepotrzebne rzeczy. Bo jeśli kogoś wkurza śmiejące się dziecko, to strach pomyśleć, co się dzieje, kiedy pod oknami ktoś kosi trawę albo kiedy sąsiad robi remont. Czasy mamy takie, że wszyscy czasami chodzimy zdenerwowani, a nawet są momenty, kiedy stajemy się jedną, wielką, tykającą bombą. A to nas zabija powoli i każdy musi nauczyć sobie z tym radzić.

Ale niektórzy, zamiast wziąć się za siebie, wolą obwiniać za wszystkie niepowodzenia innych. To najłatwiejsza droga, ale najbardziej krzywdząca dla nich samych. I ciężko nie zgodzić się z faktem, że Polaków uważa się za jednych z najbardziej sfrustrowanych ludzi w Europie, a widać to po tym, co piszemy w internecie. Większość już nie potrafi się śmiać i złapać tego dystansu. No i każdy myśli, że MU SIĘ NALEŻY. Temu należy się cisza w miejscach publicznych, a tamtej należy się nie oglądać piersi, które karmią dziecko. A prawda jest taka, że tylko dom jest prywatnym miejscem, w którym rzeczywiście możemy oczekiwać spokoju. Ludzie tracą energię na złoszczenie się na rzeczy normalne i naturalne. Ale kiedy trzeba komuś pomóc lub okazuje się, że władza znów manipuluje – wtedy cisza. Nie powstają eseje na ten temat. Nikt nie widzi, nikt nie słyszy. Za to kiedy jest okazja, żeby napisać komuś, że jest do niczego, brzydki i głupi – okazuje się, że w ocenianiu czyjegoś wyglądu i stylu życia tysiące zakompleksionych, jadowitych ludzi jest ekspertami.

Więcej dystansu, pracy nad samą sobą, cieszeniem się z życia  i zainteresowania tematami, które są ważniejsze niż to, czy ktoś jest brzydki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

# Ku przestrodze
close slider
Slider