single-image

5 rzeczy, które zabijają w dziecku poczucie bezpieczeństwa

Aleksandra Broda

Poczucie bezpieczeństwa to według psychologa Abrahama Maslowa, druga potrzeba zaraz po potrzebach fizjologicznych. Stworzył on niesamowitą piramidę, która pokazuje, jak ważne dla zdrowego funkcjonowania są rzeczy, o których coraz częściej zapominamy. Z natłoku obowiązków, z racji szybkiego życia – okazuje się, że ofiarami naszego konsumpcjonizmu, braku empatii, są właśnie dzieci.

Dzieci, aby dorastały w poczuciu bezpieczeństwa, muszą mieć zapewniony zdrowy, dobry byt. Muszą również otaczać się rodziną, która jest stabilna emocjonalnie, wspierająca i kochająca. Niestety, rodzice zapominają, że bezpieczeństwo jest często ulotne, łatwo jest je nadwyrężyć lub w ogóle pozbawić tego poczucia pociechy.

1. Zmuszanie dzieci

Dziecko przyszło na świat i doskonale potrafi komunikować swoje potrzeby i niezadowolenie. Robi to na różne sposoby, ale zawsze próbuje o tym poinformować. Dlaczego więc rodzice zmuszają dzieci do przytulania, którego nie chcą, lub dawania buziaków na do widzenia cioci, chociaż również mogą nie mieć na to ochoty? Naruszenie cielesności dziecka i zmuszanie go do niepotrzebnych czynności jest jednym z kilku kroków do pozbawienia go poczucia bezpieczeństwa.

2. Tłumienie emocji 

Dziecko traci poczucie bezpieczeństwa wtedy, kiedy jego emocje są tłumione przez rodziców. I w tym przypadku dziecko przychodzi na świat bez poczucia, że to, co czuje, jest złe. To rodzice próbują zgnieść wszelkie emocje, które nazywają „negatywnymi”, takie jak: płacz, głośny śmiech, złość. Zamiast rozmowy, zrozumienia, najprościej skracają wypowiedź do: „Nie złość się!”, „Nie płacz!”. Albo: „No i czemu ty jesteś taka smutna?”.

3. Zaniedbywanie potrzeb 

Dziecko jest szczęśliwe, kiedy dostanie zabawkę. Ale potrzebuje nie kawałka plastiku, czy drewna, ale przede wszystkim uwagi. Łatwo jest kupić wszystko, co chce, trudniej zaspokoić jego realne potrzeby i nauczyć odróżniać je od zachcianek. Każde dziecko straci poczucie bezpieczeństwa, kiedy nie nauczy się zrozumieć, co jest realną potrzebą, a co chwilowym wymysłem.

4. Unikanie rozmów na „trudne” tematy 

Poczucie bezpieczeństwa mogą stracić dzieci, które czują i widzą, że rodzice unikają rozmowy na nurtujące ich tematy. Niezależnie, czy chodzi o ciekawość czterolatka dotyczącą śmierci, czy dziesięciolatka, który pyta o intymność, dojrzewanie, seks.

5. Dawanie do zrozumienia, że potrzeby są mniej ważne. 

„Ustąp mu” albo: „Daj mu na chwilę, co ci szkodzi?”. Czyli, kiedy dajemy odczuć dziecku, że jego potrzeby są mniej ważne. Szczególny błąd popełniają rodzice co najmniej dwóch dzieci, którzy wprowadzili zasadę, że starszak powinien ustąpić z racji wieku młodszemu. Bardzo podobnie ma się sytuacja wtedy, kiedy pociecha nie chce się czymś podzielić. Należy uczyć dzieci dzielenia się, pomagania, ale warto robić to w sposób szanujący ich potrzeby i emocje. Na spokojnie. W sumie, czy ty dałbyś mi swój telefon na chwilę? Dla dziecka może być tak samo ważny ulubiony miś, jak dla nas notes, czy właśnie telefon.

Podobał się artykuł? Zgadzasz się z nim? Daj lajka, serducho, udostępnij. To dla nas bardzo ważne.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider