single-image

5 wartości, które chciałabym przekazać mojemu dziecku❗

Aleksandra Broda

Wartości. Każdy z nas ma swoje, a jednak tak rzadko o nich mówimy i czujemy ich ogromną siłę. Te wartości chcemy przekazać, zakorzenić w głowach naszych dzieci. Czy nam się to uda? Bardzo możliwe. Ale co zrobią z nimi nasze dzieci? To, co będą chciały. Jednak zawsze warto mieć nadzieję. Oto 5 wartości, które na pewno chcę przekazać mojemu dziecku. 

Miłość. Miłość do siebie. To najważniejsze. Żeby moje dziecko potrafiło zaakceptować swoje wady i je pokochać. Żeby potrafiło się doceniać, nawet wtedy, kiedy inni będą podcinać skrzydła. Chciałabym, aby zawsze patrzyło w lustro i nie miało wątpliwości co do tego, jak wartościową jest osobą. Żeby obraz „idealnej” osoby wykreowany przez internet nie zniszczył jego prawdziwego piękna. Żeby moje dziecko potrafiło kochać innych i żeby mówiło otwarcie o swoich uczuciach. Chciałabym, aby kochało Świat, innych ludzi. Pragnę tego, aby moje dziecko wiedziało, że miłość buduje. A ta, którą otaczamy bliskich, może całkowicie odmienić rzeczywistość.

Przyjaźń. Chciałabym przekazać dziecku, że bardzo istotna jest przyjaźń. Żeby potrafiło ją docenić i dbało o nią, ponieważ jest niezwykle cenna. To właśnie przyjaciółka, przyjaciel, przyjaciele – oni są tymi, którzy zawsze pomogą i wesprą. Nieważne, jak bardzo by się paliło i waliło, przyjaźń to naprawdę wielki skarb. Chciałabym, aby moje dziecko miało przyjaciela i doceniało tę wielką relację.

Szacunek. Do siebie i do swojego ciała. Do innych i do ich ciała. Z całego serca chciałabym, aby moje dziecko szanowało każdego człowieka, który nie krzywdzi. Żeby nie oceniało zbyt pochopnie, żeby starało się zrozumieć drugiego. Chcę, aby moje dziecko wiedziało, że szacunek, zarówno ten, którym obdarzamy siebie, jak i innych, jest niezbędny do utrzymania tego świata. Żeby szanowało naturę, jak i biedniejszą osobę. Żeby potrafiło, nawet wbrew swoim przekonaniom, okazać szacunek temu, kto ma odmienne zdanie.

Przekonanie o racji swoich poglądów. Chociaż nie chciałabym, aby moje dziecko okazywało brak szacunku osobom, które myślą inaczej, to pragnę, aby miało swoje zdanie. Chciałabym, aby potrafiło rozmawiać merytorycznie i broniło swoich racji. Niech szuka, dowiaduje się, zadaje pytania i stawia tezy. W tym przekłamanym nieco świecie, własne, niezmanipulowane zdanie to wartość naprawdę wysoko ceniona i przede wszystkim potrzebna.

Rodzina. Kto wie, czy nasze dzieci będą miały swoje w przyszłości? Kto wie, jakie będą mieć zdanie na ten temat i pragnienia? Nieważne. Niech będą po prostu szczęśliwi. Chciałabym jednak, aby moje dziecko zawsze czuło, że ma rodziców. Pragnę przekazać dziecku to, że rodzina: rodzice, dziadkowie, ciocie, kuzyni – to bardzo ważny skarb, nawet jeśli masz już lat 30,40. Skarb, od którego, chociaż oddalasz się z czasem, to zawsze istnieje.

Nie wiemy, czy uda nam się przekazać te nasze wartości i nie wiemy, co zrobią z nimi dzieci w przyszłości. Nie warto jednak myśleć, że są one niepotrzebne. To one budują i pozwalają szczęśliwie dorastać. Dają poczucie bezpieczeństwa i stabilności, jeśli tylko są dobre. 

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider