single-image

Akcesoria do upinania dziecięcych włosów – jakie wybrać? 10 prostych zasad.

Aleksandra Topolska

Kupując dodatki, ozdoby i podstawowe akcesoria do upinania dziecięcych włosów najczęściej, niestety, myślimy tylko „wizualnie”. Czy nam się to podoba? Czy dziecku się podoba? Czy będzie pasowało do sukienki? Czy nie będzie gorsze od tych posiadanych przez inne dzieci? I o ile, w niektórych przypadkach faktycznie ważny jest przede wszystkim kolor, faktura czy przeznaczenie, warto jednak (szczególnie gdy osobiście mamy wpływ na ich zakup) również zwrócić uwagę na kilka innych walorów, poza estetycznym.

 

1) Wybierając gumki do włosów przede wszystkim wystrzegajmy się tych z metalowymi łączeniami! Większość rodziców ma tendencję do mocnego zaciskania gumek – metal mocno wbija się w delikatne, dziecięce włosy, łamiąc je od środka i hacząc od zewnątrz. To między innymi przez to Wasze dzieci mogą mieć mnóstwo krótkich, jakby poszarpanych włosków, szczególnie na linii najczęstszego wiązania gumką kucyka.

 

2) Również przy zakupie gumek, wybierzmy takie, które bez problemu obejmą włosy dziecka. Gdy dziewczynka ma naprawdę grubą kitę, zdecydujmy się na te większe, mocno elastyczne. Gdy nasza córcia ma nadal mysi ogonek, nie wiążmy go na siłę gumkami o dużej średnicy – wielokrotne przekładanie gumki na kucyku również osłabia delikatne włosy!

 

3) Pomyślmy o frotkach i gumkach frotko-podobnych. Są zdecydowanie milsze i przyjaźniejsze włosom (nie tylko dziecięcym). Zwróćmy jednak uwagę na ich elastyczność – zbyt twarde utrudnią nam zadanie czesania, zbyt „rozciągliwe” szybko się popsują.

 

4) Jeśli używacie spinek na zatrzaski (np. do podtrzymywania odrastającej grzywki), zwróćcie uwagę na ich wykonanie. Przede wszystkim nity nadające spince kształt, potrafią być ostre i źle wykończone. Rzadko kiedy poranicie nimi skórę głowy dziecka – jednak zdecydowanie częściej taka spinka powyrywa włosy, szczególnie najmłodszym dzieciom!

 

5) Spinki powinny być łatwe w użyciu. Jeśli macie problem z jej wygięciem (to ten moment, gdy przy mocowaniu na włosach słyszycie „klik”) – nie będzie spełniać swojego zadania. Taka oporna spinka albo będzie się zsuwała z włosów, albo będzie ściskała je zbyt mocno – ponownie, powodując ich łamanie.

 

6) Wybierając spinki ozdobne, na klamerkach (tzw. krokodyle), przyjrzyjmy się ząbkom w miejscu mocowania. Dobra spinka powinna mieć ząbki tylko po jednej stronie – druga powinna być gładka. Spinki gładkie z obu stron mogą zsuwać się z włosów. Zbyt ostre „krokodyle zęby” mogę wyrywać włosy dziecka!

 

7) Spinki typu „żabki” są potencjalnie największym zagrożeniem dla skóry głowy. Zanim je kupimy sprawdźmy „żabkowe ząbki” – powinny być delikatnie zaokrąglone i przede wszystkim nie drapiące.

 

8) Żadna ze spinek nie powinna być ciężka. Trzymając ozdobę w ręce zwróćcie uwagę na jej wagę. Najlepiej gdyby ważyła „tyle co nic”. Zbyt ciężkie spinki (szczególnie te większe, z dodatkowymi ozdobami w postaci błyskotek czy kokard) będą naciągały włosy, tym samym obciążając ich cebulki.

 

9) Również opaski do włosów powinny być jak najlżejsze. Ponadto warto wybrać te otoczone materiałem, z małymi, delikatnymi ząbkami i nie za ciasne. Zerknijmy również na końcówki opasek – niewskazane są te zakończone jakby przedłużonym metalem i ostre, bez łagodnego zaokrąglenia.

 

10) Mini gumki do włosów – kupowane coraz częściej. Świetne na wiązanie końcówek warkoczyków i ozdabianie włosów wszelkimi „koszyczkami” czy „plecionkami”. I choć najczęściej  przy zakupie sugerujemy się kolorem, warto poświęcić im dłuższą chwilkę. Zdecydowanie lepiej jest kupić gumki, które starsze dzieci wykorzystują do robienia bransoletek niż tradycyjne mini gumki do włosów. Wybierzmy zatem te mniejsze, odrobinę grubsze, ale mocniejsze i miększe przy rozciąganiu. I, co najważniejsze, gdy już je kupimy i założymy na dziecięcą główkę, nie ściągajmy ich na siłę – a najlepiej ostrożnie za pomocą nożyczek.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider