single-image

Chociaż jesteśmy razem, to bardzo za Tobą tęsknię. [o związku rodziców]

Aleksandra Broda

To nie jest mit, że po urodzeniu dziecka, czy też dzieci, związek wcale się nie zmienia. Zmienia się diametralnie i często, zwłaszcza na początku trudno złapać balans. Kiedy już się wydaje, że ten balans został osiągnięty, to często przychodzi taka tęsknota za drugą połową. Brak czasu na beztroskie rozmowy, brak czasu na przytulenie, brak czasu dla SIEBIE. Pomiędzy tym wszystkim są dzieci, które, absorbują 90% czasu. Co zrobić?

To normalne, że odczuwasz smutek z powodu braku czasu

Kiedyś usłyszałam, że jak rodzice cierpią z powodu braku czasu dla siebie, to są po prostu niedojrzali. Że pojawienie się dziecka powinno wiązać się ze świadomością i akceptacją tego, że już nie będzie tyle czasu, takiej beztroskiej, takiego „wow” w związku. I kompletnie się z tym nie potrafię zgodzić. Istnieje ogromna różnica pomiędzy miłością do dziecka a miłością do partnera. Nie można nawet próbować zastąpić sobie bliskości drugiej połowy, bliskością z pociechą. To nie jest zdrowe. Całkowicie naturalne jest, kiedy kochamy swojego wybranka życia i za nim… po prostu tęsknimy. I czujemy smutek, że nie możemy się nasycić jego obecnością, ponieważ dzieci są zawsze na pierwszym miejscu.

Jak dbać o związek, którego owocem są dzieci?

Pierwszą złotą zasadą jest dzielenie się obowiązkami. Nie zawsze będzie to pół na pół, ponieważ to zależy od tego, jak pracujecie. Bardzo szybko okaże się, że jeśli obydwoje zadbacie o dom, np.: jeden z partnerów położy dzieci spać, a drugi za ten czas posprząta, znajdziecie czas na spędzenie wieczoru. Już samo wzięcie razem prysznica, czy też kąpieli, jest czymś niesamowicie przyjemnym i dodającym energii na wspólne pogaduchy przed zaśnięciem.

Dzieci muszą mieć świadomość tego, że rodzice są parą i powinny to uszanować. Jest czas na to, aby wspólnie porozmawiać we troje, czy czworo, ale i jest czas, kiedy rodzice muszą przedyskutować coś tylko we dwoje. I nie można im przeszkadzać, podsłuchiwać, wtrącać się. Tego należy z całą pewnością uczyć dzieci. I wcale nie działa to tak, że dziecko poczuje się odrzucone. Wręcz przeciwnie – będzie miało idealny przykład tego, jak funkcjonuje się w poprawnym związku.

Zmęczenie, rozdrażnienie – to wszystko przekłada się na to, że nawet jeśli nadarzy się okazja do tego, aby pobyć chwilę sam na sam, nie mamy ochoty na rozmowę, przytulenie, bliskość. Ciężko się przełamać, zwłaszcza kiedy humor nie dopisuje. Warto jednak czasami to zrobić, ponieważ wtedy zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo za tym tęskniliśmy.

Zbliżają się wakacje. Dla niektórych już się zaczęły. Jeśli macie z kim zostawić dzieci (chodzi oczywiście o zaufaną osobę), chociażby na jeden dzień, chociażby na weekend, to nie zastanawiajcie się. Takie wypady tylko we dwoje mogą wzmocnić Wasz związek, podbudować, a nawet, jeśli czujecie, że nie jesteście już ze sobą tak blisko – ponownie zbliżyć do siebie.

Bardzo dużo rodziców, którzy tęsknią za sobą, popełniają ten błąd, że czują wyrzuty sumienia już na samą myśl pozostawienia dziecka z dziadkami, ciotkami, czy też z chrzestnymi. A większość tych obaw nie jest w ogóle uzasadniona, ponieważ większość dzieci, zwłaszcza w wieku powyżej 2 lat, uwielbia przygody.

Co może się stać, jeśli tęsknota za bliskością nie zostanie zaspokojona?

Człowiek, pomimo tego, że stał się rodzicem, to nadal człowiek. Człowiek, który ma potrzebę bliskości, rozmowy, zrozumienia i wsparcia. Kiedy te elementy nie zostaną zaspokojone, może dojść do rozpadu relacji, poczucia obcym dla drugiej połówki. Czasami zdarza się tak, że to wszystko przeradza się w gniew do niewinnego dziecka, do niewinnych pociech, a to już jest niesamowicie niesprawiedliwe dla nich. W zaspakajaniu swoich potrzeb i w dbaniu i związek nie ma naprawdę nic złego, pod warunkiem, że nie krzywdzimy dzieci.

A dzieci potrzebują szczęśliwych rodziców, którzy pokażą, jak wygląda szczęśliwy związek, głęboka relacja i bezwarunkowa miłość.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider