single-image

Czego szukają dzieci na czatach internetowych?

Aleksandra Broda

W dobie Facebooka, Snapchata i Instagrama rzadko kto w ogóle myśli o popularnych kiedyś czatach internetowych. Niestety, chociaż social media lekko przyćmiły ich sławę, codziennie setki tysięcy Polaków korzysta z tych komunikatorów. Budzi niepokój fakt, że często pod anonimowym pseudonimem kryją się imiona dzieci i nastolatków. Czy wiesz, co Twoje dziecko robi w wolnym czasie?

Badania pokazują, że młodzież spędza na czatach aż kilka godzin dziennie! Ale co oni tam właściwie robią?

Szukają akceptacji i wsparcia. To jeden z głównych powodów, dla których dzieci wchodzą na czat. Dzisiaj umiejętność bezpośredniej komunikacji zarówno z rodzicami, jak i rówieśnikami ginie śmiercią nie tyle ile tragiczną, co w sumie już można powiedzieć- naturalną. Dzieci ze sobą nie rozmawiają, za to wymieniają średnio kilkanaście SMS w ciągu dnia i kilkadziesiąt wiadomości przez social media. Takie zachowania, chociaż służą właśnie komunikowaniu się, tak naprawdę osamotniają. W świecie social mediów mamy więcej samotnych ludzi niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu w dobie FAX-ów. Samotność ta popycha dzieci do różnych czynów, w efekcie czego stają się uzależnieni od rozmów z obcymi ludźmi. Bezradni i stęsknieni szukają wsparcia, rozmowy lub tak naprawdę czegokolwiek. Wierzą i ufają, że ktoś po drugiej stronie ekranu ich naprawdę rozumie i lubi. Nie to, co rodzice, którzy ciągle nie mają czasu. Nie to, co rówieśnicy, którzy gadają tylko o nowych smart fonach i grach komputerowych. Bardzo ciężko później wyjść z tej wielkiej bańki mydlanej. Bardzo często ona pęka sama, kiedy okazuje się, że po drugiej stronie ekranu siedzi czterdziestoletni Wojciech, który ma zupełnie inne intencje.

Czy wiesz, że bardzo duży odsetek dzieci i młodzieży codziennie wysyła nieznajomym swoje zdjęcia? Bardzo często zwierzają się ze swoich relacji z innymi, a nawet z tego, co robią, gdzie i o której godzinie. Przez naiwność nierzadko ściągają do siebie pedofilii, którzy doskonale wiedzą, jak wykorzystać ich każdy słaby punkt. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak działają internetowi przestępcy? Najpierw zbierają informację o swojej ofierze, następnie z pełną premedytacją i sztuczkami manipulacyjnymi budują udawaną więź. Ta więź ma sprawić, że ofiara uzależni się od kontaktów z „przyjacielem” w efekcie czego, podda się mu jak na tacy.
-Mówisz, że rodzice Cię nie rozumieją? Ja rozumiem Cię doskonale.

  • Zbyt dużo rodzice oczekują od swoich dzieci. Właściwie to zbyt dużo wyobrażają sobie, jeśli chodzi o ich dojrzałość emocjonalną. Dojrzałość emocjonalna to etap długi, o którym można mówić, dopiero kiedy dziecko skończy pełnoletność, o ile nie później. Chociaż młoda osoba jest mądra, to dalej jest młoda, a co za tym idzie- ma prawo do pomyłek i będzie jeszcze przez długi czas popełniać błędy.

Czego jeszcze dzieci szukają na czatach internetowych?
Dzieci wchodzące w okres dojrzewania, jak się okazuje- szukają odpowiedzi na najbardziej nurtujące ich pytania. Miesiączka, seks, seksualność i miłość. Młodzi są przekonani, że na czacie dostaną odpowiedzi na każde pytanie. Nie zdają sobie sprawy z tego, że wcale nie są anonimowi. Dziewczynki pytają, czy ich piersi, aby na pewno rosną w dobrym tempie, a chłopcy martwią się o wytrysk. Z rodzicami nie zawsze chcą o tym rozmawiać, nauczyciele i książki nie rozwiewają ich wszystkich wątpliwości, więc szukają kogoś z doświadczeniem, kto poświęci im czas i wszystko wytłumaczy. Dzisiaj każdy martwi się o to, w jaki sposób dojrzewa. Żyjemy w dobie porównywania się do innych. Z jednej strony każdy chce być wyjątkowy, a z drugiej nikt nie chce odstawać od reszty. Te paradoksy XXI wieku sprawiają, że dzieci się gubią i często szukają drogi na skróty. Ta droga niestety czasami prowadzi do najgorszego scenariusza.
-Nie wiem, czy moje piersi są symetryczne…
-Pokaż, powiem Ci, jak jest. Na pewno nie masz racji.
I w tym momencie osoba, której kompletnie nie zna młody człowiek, pod emocjonalnym szantażem, którego nawet nie dostrzega- ma prywatne, intymne zdjęcia dziecka. Co później z nimi zrobi? Odpowiedzi na to pytanie jest wiele.

Może je sprzedać do jakiegoś serwisu, może zostawić sobie do prywatnej galerii, może szantażować nimi swoją ofiarę, może chcieć ją wykorzystać w sposób najpodlejszy.

Niektóre dzieci same przyznają, że nie raz dostawały zdjęcia o treści pornograficznej, oraz różne propozycje od nieznajomych. Jedni internetowi znajomi pytali, co robią w wolnym czasie i czy chcą się spotkać, drudzy od razu przechodzili do konkretniejszych tematów. Nigdy nie wiemy, jak dziecko zareaguje na tego typu propozycje. Rolą rodziców i wszystkich dorosłych, jest uświadamianie, że internet to często wylęgarnia pedofilii i ludzi, którzy mają złe intencje. To samo dotyczy się również stron internetowych o pornograficznych lub pełnych przemocy treściach. Sami rodzice wiedzą, że dzisiaj wystarczą zaledwie trzy kliki, żeby zrobić zakupy przez internet. Tyle samo klików czasami trzeba, żeby nasze dziecko znalazło treści, które nigdy nie powinno zobaczyć. Tyle samo kliknięć wystarczy, żeby znajomość z internetu przerodziła się w traumę do końca życia.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider