single-image

Gwałt to wina kobiety, a obowiązkiem żony jest zaspakajanie męża. Kultura gwałtu

Aleksandra Broda

Czy w Polsce możemy umówić o tym, że istnieje kultura gwałtu? Czy kobiety i dziewczynki mogą czuć się bezpieczne? Zanim jednak przejdziemy dalej, warto wyjaśnić sobie, na czym polega to zjawisko. Jest to według Wikipedii hipoteza mówiąca o tym, że przemoc seksualna jest akceptowalna przez niektóre środowiska i rozpowszechniana w środkach masowego przekazu. Jeśli nic Ci to do tej pory nie mówi, warto zacytować badaczkę Marthe Burt.

Stworzyła ona bowiem kwestionariusz kulturowych mitów. Jak się okazało – wielu ludzi wierzy w te przekonania.

1. Kobieta, która na pierwszej randce odwiedza mężczyznę w domu, pokazuje w ten sposób, że zgadza się na kontakty seksualne.
2. Nie każda kobieta może zostać zgwałcona.
3. Czasami kobiety kłamią donosząc o gwałcie, aby zwrócić na siebie uwagę.
4. Każda zdrowa kobieta może się oprzeć gwałcicielowi, jeśli naprawdę tego chce.
5. Kiedy kobiety chodzą bez stanika, w szortach lub obcisłej bluzce, prowokują w ten sposób do gwałtu.
6. W przypadku większości gwałtów ofiara ma złą opinię i skłonność do wielu partnerów seksualnych.
7. Jeżeli dziewczyna pozwala na pocałunki i pieszczoty, to tylko jej wina, gdy sprawy wymkną się spod kontroli i partner wymusi na niej stosunek seksualny.
8. Jeżeli autostopowiczka zostanie zgwałcona, ma to, na co zasłużyła, gdyż nie powinno się wsiadać do nieznanych samochodów.
9. Jeżeli kobieta zadziera nosa i uważa, że to poniżej jej poziomu odzywać się do facetów na ulicy, to powinna dostać nauczkę.
10. Wiele kobiet nieświadomie pragnie gwałtu i może bezwiednie tak pokierować sytuacją, że do niego dojdzie.
11. Jeżeli kobieta upije się na imprezie i ma stosunek z napotkanym tam mężczyzną, inni mężczyźni mają prawo myśleć, że im też się to należy.
12. Wiele kobiet donoszących o gwałcie kłamie, aby się odegrać na oskarżanym mężczyźnie.
13. Wiele, a może nawet większość gwałtów to wymysł kobiet, które stwierdziły, że są w ciąży.

Aby dowiedzieć się, co myślą niektórzy Polacy, nie trzeba długo szukać. Wystarczy poczytać komentarze pod podobnymi artykułami i pod reportażami dziennikarskimi. Zawsze znajdą się tacy, którzy napiszą: „Sama sobie była winna”, „Na pewno tego chciała”. Bardzo niepokojącym przykładem z ostatniego czasu może być ujawnienie, że uczestnik z Top Model był oskarżony o przestępstwo na tle seksualnym i pobicia. Wszystko działo się na terenie Stanów Zjednoczonych, skąd pochodził uczestnik. Przyjechał do Polski, aby ułożyć sobie życie na nowo, a tutaj przed finałem, kiedy to stacja TVN się o tym dowiedziała, od razu go zdyskwalifikowała. Zamiast dać sobie chwilę na refleksje, Polacy masowo zaczęli bronić Dominica i atakować stację za niesprawiedliwe potraktowanie. „Był młody”, „Dobry chłopak. Zrobił błąd, musi dostać szansę” – takie komentarze pokazały, jak bardzo dajemy przyzwolenie na szerzącą się kulturę gwałtu.

Jak nie krzyczy i się nie broni, to nie jest gwałt

Jakiś czas temu TVN UWAGA opublikowała materiał dotyczący gwałtu na 19-letniej kobiecie. Miało do niego dojść podczas pierwszego badania ginekologicznego. Komentarze są druzgocące. Wciąż istnieje przekonanie, że kobieta podczas gwałtu ma krzyczeć, uciekać, bronić się. Mało osób zdaje sobie sprawę z tego i tłumaczą to psychologowie, specjaliści, że podczas napaści seksualnej, kobiety dostają paraliżu i nie są w stanie racjonalnie myśleć. To oczywiście wielki skrót tego, co może czuć kobieta, kiedy pada ofiarą.

 

Mąż może zgwałcić żonę, czyli gwałty małżeńskie

Teraz przechodzimy do komentarzy pod materiałem dotyczącym gwałtów małżeńskich. To jest bardzo ważny temat, który jest wyciszany, o którym się w ogóle nie mówi. I spotkałam się nie raz z przekonaniem, że kobieta powinna zawsze zadowalać swojego mężczyznę. Uprzedmiotowienie kobiet w Polsce istnieje i można powiedzieć ironicznie: ma się dobrze. Taki przekaz słyszany jest od polityków, a także księży, głowy Kościoła, które tak naprawdę z wiarą i z Bogiem nie mają nic wspólnego, ale tutaj właśnie działają te środki masowego przekazu. A te, jak wiadomo, potrafią bardzo czule uderzyć w psychikę drugiego człowieka. Czy uważasz, że obowiązkiem żony/partnerki jest zadowalanie pod względem seksualnym mężczyzny? Jeśli tak, to bardzo źle uważasz. Seks jest dla ludzi, którzy obydwoje jego chcą. Kiedy w związku pojawia się niechęć, szuka się przyczyny wspólnie i wspólnie problem stara się rozwiązać. Wywieranie presji, pranie mózgu, to jest gwałt. Nie wspominając już o tym, że żony/partnerki są po prostu często zmuszane fizycznie do seksu.

Przykładem wykorzystywania kultury gwałtu w środkach masowego przykładu są również niejasne wypowiedzi niektórych duchownych, a także ludzi ze środowiska katolickiego. Oczywiście mówimy tutaj nie o samej religii, lecz o jej nadużywaniu i złym interpretowaniu przez niektóre osoby.

To, że mężczyźni uważają, że obowiązkiem ich kobiety jest odpowiadanie na potrzeby seksualne, zostało wpojone przez starsze pokolenia. Tak samo to, że kobiety uważają, że muszą ten „obowiązek” spełniać, często robiąc to wbrew sobie i czując się po prostu źle. Oczywiście nie mówiono o tym dosadnie, ale taka kultura była i jest powielana przez młodsze pokolenia. „Jak nie zje w domu, to zje na mieście”. Kobiety bardzo często są przekonane, że muszą wbrew sobie zadowalać partnerów. W innym przypadku – zdradzą. A jak zdradzą, to obarczą winą. Te, które są zmuszane fizycznie do aktów seksualnych, boją się to zgłosić.

Uprzedmiotowienie kobiet, przerzucanie winy za gwałty, próby usprawiedliwienia gwałtów, stereotypowe myślenie dotyczące seksu partnerów, krzywdzi. Nie. Kobieta nigdy nie jest winna gwałtu. Nie. Kobieta nie musi spełniać seksualnych potrzeb męża, jeśli tego nie chce.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider