single-image

Jak wygląda życie z High Need Baby?

Aleksandra Broda

Przyglądają się innym niemowlętom i nie mogą uwierzyć, że są one czystą oazą spokoju, którym nie przeszkadza wcale nudne leżenie w łóżeczku. Czasami z zazdrością patrzą na dzieciaczki, które potrafią zabawić się czymś przez dłużej, niż 2 minuty. Z podziwem patrzą na rodziców, którzy bez problemu ogarniają dom i mają czas na przyjemności. Rodzice High Need Baby. Dzisiaj spróbujemy wprosić się do ich życia i zobaczyć, jak wygląda z bliska.

Pierwszy rok z życia High Need Baby

– Halo! Halo! Gdzie są rączki mamusi! – chociaż niemowlę nie potrafi mówić, to bez problemu można odczytać ich płaczliwe intencje.

– Mamusia tylko zrobi sisiu i już do Ciebie idzie!

I chociaż słowa mamy dla takiego maluszka są satysfakcjonujące, to jednak nie wystarczą. Malec ze wszystkich sił domaga się wzięcia na rączki i mnóstwa ciepłych przytulasów.

Ledwo to mama zdąży dobrze ręce umyć, portki poprawić, a już w jej uściski wpada niemowlę. Płacz natychmiastowo znika. Oczka się zamykają.

– Dziękuję, mamusiu.

O, zasnęło słodkie dziecię. Delikatnie, powolutku, mama odkłada je do łóżeczka. To czas na kawkę. Może tym razem uda się wypić jej w samotności troszkę więcej?

– Oj, mamo! Chciałaś mnie przechytrzyć? Toż to ja dobrze czuję, że brakło zapachu Twojej mięciutkiej skóry.

Godzina 15:00. Powrót tatusia. Czułe przytulaski, kołysanie w rytm pięknej melodii.

– Tatuś, wiem, że chcesz zjeść obiadek z mamusią, ale błagam Was, nie zostawiajcie mnie tu samego, na tej paskudnej macie. Słyszę Was może i dobrze, ale najlepiej się czuję, kiedy jestem obok Was. Popłaczę troszkę. Weź mnie tato na rączki.

Chyba tylko rodzice High Need Baby potrafią jeść posiłki z dzieciaczkiem śpiącym na brzuchu.

Psss. Zasnął. Zostawmy tę górę prania. Włączmy sobie jakiś film i przyciszmy tak bardzo, jak to tylko możliwe.

– Halo! Rodzice! Dlaczego Was tutaj nie ma! Bardzo Was potrzebuję! Coś mnie uwiera pieluszka i zbyt mało światła mi zostawiliście! Muszę Wam o tym powiedzieć. Zacznę głośno płakać.

High Need Baby po pierwszym roku

– Mamo, nie podoba mi się, że wychodzisz do sklepu i zostawiasz mnie z babcią. Wolę iść z Tobą. Nie wiem, jak Ci o tym powiedzieć, dlatego będę powtarzał: „nie” do skutku i trzymał się kurczowo Twojej nogawki.

Mama jest nieco poirytowana. Wie, że załatwianie spraw z wymagającym dzieckiem wiąże się z ciągłym płaczem, a nawet i krzykiem. Stoi rozdarta na milion kawałków. Babci ewidentnie jest głupio i przykro, ponieważ bardzo kocha wnuka. Postanawia jednak zostać przy swoim. Kiedy wraca, dziecko nie może przestać ją przytulać. Jakby jej wieczność nie było. […]

Starsze High Need Baby

– Mamo, a o czym rozmawialiście, jak byłem w swoim pokoju?

Aż nie do wiary, że usłyszał tak cichą rozmowę z drugiego końca mieszkania. Ale tak. To dziecko ma wyjątkowo wrażliwy słuch.

– Tatusiu, a pamiętasz, jak kiedyś spotkałeś kolegę i ten kolega powiedział, że ma dość swojego dziecka? Czasami zastanawiam się, czy ty mnie nie masz dość.

Starsze High Need Baby przeżywają świat i pozwalają sobie na wszelkie emocje. Są bardzo wrażliwe, mają bardzo dużo empatii, często nieadekwatnej do swojego wieku.

– Mamo, nie ubiorę tej kurtki, rozumiesz? – krzyczy hajnid.

– Ale dlaczego tak od razu się unosisz? Jeśli pójdziesz w tamtej, zmarzniesz, a jak zmarzniesz, to nie będziesz czuł się dobrze.

I tutaj pojawia się nieoczekiwany zwrot akcji. Starszy High Need doskonale rozumie swoją ukochaną mamę, wie, że ma ona rację, ale czuje tak wielki wachlarz emocji, że nie potrafi nad nimi zapanować. Płacz, krzyk, a po wszystkim mocna chęć przytulenia.

I tak mijają lata z High Need Baby. Są to lata wymagające, chociaż zmieniające się w „objawach”. Nie mniej, każdy rodzic High Need Baby, wie, że to dość ciężki kawałek chleba. Ciężki, ale niezwykle intensywny, obfity w te piękne chwile i emocje.

Rodzicu High Need Baby – ja wiem, że jest Ci czasami ciężko i czasami się o to wszystko obwiniasz. Nie tłamś zmęczenia, nie porównuj swojego dziecka do innych dzieci. Nie porównuj siebie do innych rodziców. Przytulaj, noś, odpowiadaj na potrzeby swojej pociechy. Pamiętaj, że jesteś niesamowicie potrzebny.

Dzięki za możliwość zerknięcia do Waszego życia. Dostrzegłam w nim ogrom miłości i ciepła. Tak trzymać!

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider