single-image

Kosmetyczna regeneracja po lecie i przygotowanie na zimę. NACOMI – przegląd

Aleksandra Broda

Zapewne zauważyłaś, że po lecie Twoje włosy zaczęły wypadać, twarz stała się bardziej szara i mniej promienista. Promyki słońca już dawno przestały dodawać kolorytu skórze. Być może zmagasz się z przesuszoną skórą albo z zanieczyszczeniami spowodowanymi np. smogiem. Spokojnie, przygotowałam dzisiaj dla Ciebie moją propozycję jesienno-zimowej pielęgnacji/regeneracji.

Nacomi to polska firma, którą uwielbiam. Z jednej strony celuje w naturalne składniki, a z drugiej zamyka je w piękne, luksusowe wręcz opakowania. Przyznam szczerze, że choć ponad wszystko cenię sobie naturę, to jednak przeszkadza mi zapach zielonego ogórka na twarzy. W kosmetykach, oprócz dobrego (skutecznego) składu, szukam pięknego zapachu, który mnie otuli i poprawi nastrój.

I tutaj właśnie Nacomi ma tak szeroką ofertę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Począwszy od maski z zielonej glinki, po perfumowany krem do rąk. Mało tego, ich szeroki wybór produktów sprawi, że nie będziemy mieli problemów ze znalezieniem np. kosmetyków do cery tłustej lub trądzikowej. Dobór odpowiedniej pielęgnacji to jednak bardzo ważna rzecz. Nie warto kupować wszystkiego, co nam się spodoba. Trzeba najpierw poznać swój typ cery, następnie zastanowić się, czego potrzebuje. Później należy już tylko stanąć przed półkami i przeznaczyć kilkanaście minut na znalezienie właściwych produktów.

Każda cera, niezależnie czy tłusta, czy sucha, musi być odpowiednio nawilżona. Wyjątkiem jest cera naczyniowa, która potrzebuje szczególnej pielęgnacji. Tutaj, przy doborze odpowiednich kosmetyków musisz kierować się głównie zabezpieczeniem bariery ochronnej i wybierać produkty z filtrami.

NACOMI krem aloesowy
Krem-żel aloesowy, NACOMI

Cenię za to, że jest lekki, koi i nawilża. Nakładam go rano, czekam, aż dobrze się wchłonie i aplikuję podkład. Doszły mnie pogłoski, że nie współpracuje dobrze z każdym podkładem, więc trzeba mieć to na uwadze. Ja używam Revlonu i mam wrażenie, że podkład trzyma się jeszcze dłużej, a skóra mniej się świeci. To za sprawą nawilżającego działania aloesu, ale również alkoholu w składzie. Do skóry wrażliwej polecałabym coś innego. Jednak do cery normalnej i tłustej, warto wypróbować. To jest typowy krem na dzień, raczej nie ma sensu stosować go na noc, ponieważ do snu warto wklepać coś o większym działaniu.

Krem na noc arganowy z kwasem hialuronowym, NACOMI

Krem jest tłusty, dość ciężki. Pachnie dość mocno, co może przeszkadzać wrażliwcom. Jednak naprawdę przez noc nawilża skórę, łagodzi pierwsze zmarszczki i co najważniejsze, regeneruję zniszczony naskórek. Jest bardzo tani, ponieważ jego cena waha się od 20 do 25 zł. Mam skórę tłustą, trądzikową. Ten krem nie zapchał mi porów, a moja cera go polubiła. Rano faktycznie skóra wygląda na bardziej promienną. Zdecydowanie wart wypróbowania.

Naturalny krem do rąk ‘Odżywienie i nawilżenie’, NACOMI

Krem do rąk to obowiązkowy element pielęgnacji jesienią i zimą. Dzięki dobremu kosmetykowi unikniemy przesuszenia skóry i zabezpieczymy przed pękaniem od zimna. Ja zakochałam się w tym specyfiku. Pięknie pachnie. Naprawdę zapach jest cudowny, ale co najważniejsze – nawilża i chroni. Pomimo tego, że szybko się wchłania, pozostawia skórę nawilżoną i gładką. Świetnie radzi sobie również z regeneracją skórek. Warto mieć taki krem do rąk w torebce i na półce w domu.

Maseczka Zielona Glinka, NACOMI

Zielona glinka to bardzo naturalny i łagodny sposób na oczyszczenie twarzy. Mam skórę tłustą i trądzikową, muszę oczyszczać ją dość często. Nie jestem jednak zwolenniczką używania toników usuwających sebum ani kremów matujących. Moja skóra po wszystkich maseczkach peel-off zanieczyszcza się dwa razy szybciej. Tak więc ratuję się naturalnymi sposobami. Glinka zielona nadaje się do wszystkich typów cer. Nacomi oferuje nam sproszkowaną glinkę, abyśmy same odsypały do miseczki część zawartości, zalały odpowiednią ilością wody tak, aby konsystencja przypominała błoto. Ogólnie jest bardzo wydajna, ale muszę wam powiedzieć, że to nie najtańszy wybór. Pomimo tego, że kosztuje ok. 25 zł, to zieloną glinkę możemy kupić taniej. Z tym że tutaj chodzi o zaufanie do marki. Nie przeszkadza mi, że wydaję na nią 10 zł więcej.

Nawilżający koktajl do twarzy, NACOMI

Już po raz drugi polecam wam tę bombę witaminową. Wystarczy raz lub dwa razy w tygodniu pozostawić cienką warstwę na noc, by skóra odzyskała blask i promienność. Koktajl nawilża, regeneruje i jest bardzo wysoko oceniany w serwisie wizaż.pl Więcej o nawilżaniu skóry oraz o tym specyfiku przeczytacie tutaj: Nawilżanie jest potrzebne każdej mamie.

Zawsze powtarzam, że wybór odpowiedniej pielęgnacji jest kluczowy. Czasami musimy przetestować dużo kosmetyków, aby trafić na te właściwe. Nie chodzi o to, aby kupować wszystko, co ktoś poleci. Trzeba zastanowić się, czy w ogóle skład dla nas jest ok, i czy nasza skóra akurat tego potrzebuje. Na pewno marka Nacomi jest warta polecenia, ale trzeba w jej ofercie poszukać odpowiednich dla siebie kosmetyków. Być może Tobie nie przyda się kolejny krem nawilżający, ale matujący już tak. Zerknij na całą ofertę tej marki i poszukaj najwłaściwszego rozwiązania.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider