single-image

Krótka ballada o jesiennej chandrze

Aleksandra Broda

Poranki wydają się nadzwyczaj ciężkie i niesamowicie ponure. Zamiast obdarzać domowników uśmiechem, najchętniej wróciłabyś do łóżka i schowała się pod kołdrą. Najmocniejsza kawa nie daje pożądanego pobudzenia, a jej smak zaczyna Cię mdlić. Co robić? Od czego zacząć? Na nic nie masz ochoty i brakuje Ci motywacji.

Te objawy, które pojawiły się na początku września lub w połowie, mogą świadczyć o jesiennej chandrze. Objawia się ona między innymi:

  • Problemami ze snem,
  • ogromnym zmęczeniem towarzyszącym nawet po obudzeniu się,
  • wahaniami nastojów: od szczęścia aż po duży smutek,
  • zmniejszonym bądź zwiększonym apetytem,
  • brakiem chęci do działania, do twórczego myślenia, do pracy.

Jesienna chandra. Skąd się w ogóle bierze?

Dostaje się przez zamknięte okna, które to coraz częściej przymykasz, aby zimno nie przedostało się do zewnątrz. Pojawia się wtedy, kiedy tęskno Ci za gorącym latem, obfitym w jasność i chęci do życia. Ukradkiem wciska się, gdy zamiast letnich, świeżych, sezonowych warzyw i owoców, sięgasz po słone przekąski. Jesienna chandra dopada wtedy, kiedy dzień staje się krótszy, a i pierwsze gile zaczynają sięgać do przysłowiowego pasa.

Tak. To ustrojstwo wkrada się do życia wielu, którzy źle reagują na wszelkie zmiany klimatyczne, pogodowe. I ona może dopaść nawet tych, którzy w jesieni i zimie, otoczeni ciepłym szaliczkiem i przyjemną kurteczką, czuli się dotąd najlepiej.

Jeśli więc od miesiąca, a nawet i krócej nie chce Ci się spać, albo i odczuwasz potrzebę snu jak nigdy dotąd. Jeśli więc brakuje Ci sił, a Twoja cierpliwość każdego dnia wisi na włosku. Jeśli masz ochotę rzucić to wszystko i wyjechać nie w Bieszczady, lecz do Krainy wiecznego ciepła i słoneczka, to wiedz, że może właśnie jesienna chandra postanowiła Cię w tym roku odwiedzić.

Najlepsze sposoby na jesienną chandrę

Wiem, że wydaje Ci się, że z nią nie poradzisz sobie o tak, że musisz czekać do wiosny. Podejrzewam, że powoli zaczynasz godzić się z jej obecnością, ale to tak jakbyś trzymała w domu toksyczną substancję. Istnieją sposoby na jesienną chandrę. I to całkiem dobre. Weź w ręce rękojeść, uzbrój się w cierpliwość i daj sobie szansę na korzystanie z piękna życia o każdej porze roku, o każdej porze dnia i nocy.

Przełam się i wychodź na spacer tak często, jak to jest możliwe. Nawet po papier toaletowy. Pierwszy spacer w deszczu, zwłaszcza jeśli masz auto może wydać się bardzo bolesny. Drugi natomiast pozwoli Ci odetchnąć. Trzeci? Będzie wybawieniem.

Jedz kolorowo, ale nie daj się zwieść, że orzeszki w zabarwionej sztucznie czekoladzie odzwierciedlają wszystkie kolory tęczy. To warzywa i owoce mają w sobie wielką moc i są najintensywniejsze względem zabarwienia. A jak działają na samopoczucie? Obłędnie. Witaminy płynące ze zdrowej żywności są podstawą dobrego samopoczucia i odporności zwłaszcza w okresie jesiennym i letnim.

Jesienna chandra ma na drugie imię: „Nic mi się nie chce”. Twój organizm jednak potrzebuje ruchu i sportu. Spróbuj raz się przełamać: odpal pozytywną, energiczną muzykę i zrób kilka przysiadów. Pobiegaj w miejscu. Szybko zobaczysz, że nawet po krótkim maratonie dopamina w Twoim organizmie sprawi, że poczujesz się o niebo lepiej. Będziesz chciała więcej.

Spróbuj spojrzeć na czas jesienny inaczej. Spójrz na chandrę jesienną, jakby była błędem, który Cię czegoś nauczył. Zrób tak, aby poczuła ona, że nie jest kimś, kto decyduje o Tobie. Nie daj jej tej satysfakcji. Odpal świeczki, wprowadź jesienny klimat do mieszkania. Ciesz się zwolnionym tempem i czerp radość z tego, że wieczór zaczyna się szybciej.

Pamiętaj, że jeśli jesienna chandra utrzymuje się u Ciebie naprawdę długo i całkowicie odbiera radość i chęci do życia, to powinnaś skonsultować to z lekarzem. Jeśli więc czujesz, że ta paskuda zabiera Ci wszystko, to nie patyczkuj się, tylko rozpraw się z nią raz a dobrze.

Wiem, że powyższy artykuł nie ma nic wspólnego z balladą. To taki zabieg marketingowy, aby jak najwięcej osób dowiedziało się, że jesienna chandra to nie są przelewki. Udostępnij, skomentuj, wyślij koleżance.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider