single-image

LEKCJA CZYSTOŚCI – CZYLI ODPIELUCHOWUJEMY MALUCHY

Joanna Jesiołowska

Na wstępie zaznaczam, że nie lubię sformułowania „nauka czystości”. Jest nacechowane negatywnie, to tak, jakbyśmy sugerowali, że nasze dziecko to mały brudasek. Z drugiej strony do prawidłowego rozwoju malucha odrobina brudu i nie przebywanie ciągle pod sterylnym kloszem jest wskazane, więc cała ta „lekcja czystości” jest dwojako dziwnym stwierdzeniem. Na luzie i po ludzku napiszmy jak to zrobić, żeby odstawić pieluchy.

Są różne szkoły i różne teorie na temat tego, kiedy należy pierwszy raz posadzić dziecko na nocniku. Jedne mamy chwalą sobie wczesną naukę, sadzają na nocniczek już dzieci kilkumiesięczne. Cieszą się każdym sukcesem takiej nauki. Jeśli chcesz nauczyć dziecko szybkiego korzystania z nocnika, warto pamiętać o dwóch sprawach – po pierwsze nigdy nie sadzamy na nocnik dziecka, które nie potrafi stabilnie siedzieć samodzielnie. Jest to niezdrowe dla jego kręgosłupa i bioder i zwyczajnie niewygodne oraz niebezpieczne. Po drugie radość z małych sukcesów jak najbardziej, jednak musisz pamiętać, że siusianie na nocnik u niemowlaka niewiele ma wspólnego ze świadomym siusianiem – malutkie dzieci oddają mocz bardzo często, nic więc dziwnego, że przy dłuższym posiedzeniu któryś z „razów” przypada na nocnik. Jeśli jesteś przekonana, że ty i twój maluch jesteście wcześnie gotowi do odpieluchowania, to wspaniale – życzymy wam powodzenia.

Druga szkoła mówi o tym, że należy z porzuceniem pieluszki poczekać do momentu, kiedy dziecko będzie dawać samo wyraźne sygnały, że jest gotowe i świadome czynności fizjologicznych, które wykonuje jego mały organizm. Pierwsze sygnały to sucha pieluszka po drzemce, chowanie się za zasłony, kanapy czy pod stół podczas robienia kupy. Dziecko wie, co się będzie działo, ma potrzebę intymności w tym momencie. Jeśli poczekasz do tego momentu, odpieluchowanie w większości przypadków pójdzie naprawdę łatwo. Powinniśmy podejść do tego jak do zrywania plasterka – rezygnujemy z pieluszki, to rezygnujemy – zakładamy na dzień majteczki, pieluszką zabezpieczamy ewentualnie noc. I teraz metoda zdartej płyty – sto dwadzieścia razy pytamy dziecko czy chce zrobić siusiu, zachęcamy do siadania na nocniczek, nie poddajemy się, kiedy siusiu leci po nogach i moczy majteczki. Dziecko gotowe do odpieluchowania bardzo szybko nauczy się, że siusiu na nogach to nic przyjemnego, a fanfary i brawa, jakimi brzmi cały dom, gdy uda się kupkę załapać do kolorowego nocniczka, zachęcą do kontynuacji.

Zasady powyższe potraktuj z przymrużeniem oka. Każdy rodzic i każde dziecko muszą wypracować własny moment, własną metodę. Warto słuchać dziecka, odpowiadać na bieżąco na jego potrzeby. Przede wszystkim, jak wielokrotnie podczas całego macierzyństwa, uratuje nas spokój i opanowanie. Każde dziecko prędzej czy później rezygnuje z pieluszek. Najważniejsze, by nie dodawać takiej ważnej, dorosłej zmianie w życiu dziecka stresu i spięcia. Wtedy wszystko pójdzie migiem.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider