single-image

List otwarty do kobiety jadem plującej — w Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

Aleksandra Broda

Dzisiaj jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. To świetna okazja, żeby przybliżyć problem, z jakim zmaga się ponad milion Polaków, oraz poruszyć bardzo ważną kwestię dotyczącą wpływu innych osób na nasze samopoczucie.

Depresja przez wielu uważana jest za wymówkę. Kiedy ktoś słyszy, że dana osoba zmaga się z depresją, zazwyczaj reaguje śmiechem lub totalną ignorancją. Jest to niesłuszne. A problem wciąż rośnie i można wręcz powiedzieć, że mamy prawdziwą epidemię depresji. Zmagają się z nią dzieci, dorośli i osoby starsze. Zazwyczaj atakuje niespodziewanie i chociaż psychologowie wciąż badają przyczyny depresji, to na nią składa się wiele czynników. Dzisiaj zajmiemy się tym jednym, najgorszym chyba z możliwych. Jest to czynnik, który niczym jad, wychodzi z ust i gestów innych osób i trafia w niewinne osoby. Tym czynnikiem jest nienawiść. Jako kobieta obserwuję inne kobiety i zawsze twierdziłam, że to KOBIETA DLA DRUGIEJ KOBIETY MOŻE BYĆ NAJWIĘKSZYM ZAGROŻENIEM. Bo kobiety, chociaż powinny się wspierać i trzymać sobie wzajemnie skrzydła, niczym bestie obrywają z piór wznoszone latami skrzydła swoich koleżanek.

Nie oszukujmy się, chociaż kobiety są silne, to każda ma słaby punkt. Natura stworzyła nas tak, że jesteśmy pełne empatii i uczuć. Każda kobieta, nieważne jak twardo stąpa po Ziemi, jest krucha i delikatna. To sprawia, że na Świecie jest równowaga. Z jednej strony nasza siła jest tak wielka, że jesteśmy w stanie wydać na Świat potomka w wielkich bólach, a z drugiej strony zawsze pozostajemy właśnie takie delikatne — kiedy po porodzie zapominamy o tym całym bólu i wtulamy się w swoje narodzone dziecko. Wydaje mi się, że to wszystko ma naprawdę duży sens.

I właśnie ta kobiecość zanika gdzieś, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Zanika, kiedy widzimy kolejny hejterski komentarz skierowany w stronę „koleżanki”. Ta kobiecość zanika, kiedy matka zostaje niesłusznie oskarżona o to, że nie potrafi dobrze wychować dziecka. Ta subtelność chowa się w czeluściach kompleksów, kiedy zamiast: „gratuluję! Dobrze Ci poszło!”, słyszymy: „I tak Ci się nie uda dalej”. No co się z Wami stało, kobiety?

Takie z pozoru niewinne komentarze, chamskie zagrywki, mogą komuś poważnie zaszkodzić. Więc jeśli masz zamiar powiedzieć coś chamskiego, lepiej ugryź się w język lub wyłącz internet. Nie wiem — napisz książkę, zajmij się swoim życiem — ZACZNIJ ŻYĆ. Bo wiem po sobie, że im więcej mamy do powiedzenia o czyimś życiu, tym mniej żyjemy naszym. I właśnie to kobiety sprowadza do plucia jadem, a zatruwają się nim niewinne osoby.

W Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją warto przypomnieć ludziom, że słowa rzucone ot, tak, mogą zniszczyć komuś życie. Skąd wiesz, hejterze, kobieto jadem plująca, że ta druga kobieta nie zmaga się z depresją? Że szuka tu wsparcia, a nie kolejnego powodu, żeby skończyć ze swoim życiem? Jak możesz ją upokarzać w imię swojego niskiego ego? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoje słowa i czyny mogą niewinną kobietę doprowadzić do depresji? Jeśli ty masz skorupę twardą jak głaz — współczuję. Ale nie każdy takową posiada.

Szybkie życie, pogoń za pieniędzmi, wciąż rosnące obowiązki. Ludzie coraz mniej czasu mają na odpoczynek. Naprawdę nie potrzeba w tym okrutnym Świecie jadu tryskającego z ust kobiet. Kobiet, które zostały stworzone, żeby poprawiać sobie wzajemnie koronę i podawać bezinteresownie rękę.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider