single-image

„Macierzyństwo mnie wykańcza” – masz tak czasami?

Aleksandra Broda

Rodzicielstwo to takie huczne zawody, które żadna telewizja nie wyemituje ze względu na cenzurę.

To nie jest tak, że nie mamy prawa mówić o tym, że rodzicielstwo jest czasami trudne. Bez sensu jest stwierdzenie, że nasze mamy to miały całą gromadkę dzieci – jakoś sobie radziły i nigdy nie narzekały. Prawda jest taka, że one też to robiły. Moja mama przyznała ostatnio, że często czuła się zmęczona, kiedy byliśmy mali. Moja babcia doskonale rozumie moje zmęczenie i poirytowanie. Więc jak to jest, narzekały te nasze babcie, czy nie?

Dzisiaj do wychowania dzieci możemy śmiało dodać chęci do rozwoju i pogodzenie macierzyństwa z pracą. I przede wszystkim – zwiększoną świadomość dotyczącą nie tylko wychowania dzieci, ale również ich żywienia. Co z tego, że mamy bezprzewodowe odkurzacze i jedzenie w sklepach pod nosem? Prąd jest o wiele droższy, a większość produktów to emulgatory, cukier i inne rakotwórcze rzeczy. Tutaj nie chodzi o to, żeby porównywać czasy! Każde pokolenie może dużo dobrego powiedzieć o swoich. Moim zdaniem nie ma co prowadzić debaty, czy kiedyś było lepiej, czy gorzej. Warto jednak powiedzieć wprost: WSZYSCY RODZICE BYWALI I BYWAJĄ ZMĘCZENI. NIE KAŻDY JEDNAK O TYM MÓWI.

„Macierzyństwo mnie wyjałowiło” – pamiętacie tę słynną wypowiedź Chylińskiej, która tak wstrząsnęła całą Polską? Matka przyznała się do tego, że ma ochotę uciec, że jest zmęczona i zagubiona. W tym momencie na autorkę polała się fala hejtu, płynąca ze wszystkich stron na mapie. Ale większość matek w głębi ducha odetchnęła: NIE TYLKO JA TAK MAM. Siedziały cicho i cieszyły się, że jest jeszcze ktoś, kto ma podobnie. I być może w tamtym momencie uświadomiły sobie, że w sumie tak może być i może to nawet normalne? A zobacz, Agnieszka wychowała cudowne, szczęśliwe dzieci. I te kobiety, które wtedy odetchnęły, też to zrobiły. Może  rodzice potrzebowali wtedy takiego zimnego prysznicu? Takiego szczerego (chociaż dosadnego) głosu?

A może nadal go potrzebujemy i warto co jakiś czas przypominać o naszych wszystkich emocjach związanych z wychowaniem dzieci? O wszystkich, nie tylko tych cukierkowych, pięknych i wyjątkowych? Pisaliśmy ostatnio, że problemy rodziców nie powinny dotykać w żaden sposób dzieci. Więc może, zamiast uciekać z nimi do łazienki i szybciutko ocierać łzy, przypomnij sobie o naszym poście. Przypomnij sobie o tych wszystkich rodzicach, którzy niejednokrotnie „oczy na zapałki” i uczestniczą dalej w tej jeździe bez trzymanki.

Life is brutal and full off zasadzkach. Jednego dnia mamy ochotę uciec, a drugiego chcielibyśmy zamknąć drzwi i nie wypuszczać tych urwisów, nacieszyć się nimi, jakby się dało na zapas. A przecież kochamy, dbamy i jesteśmy najszczęśliwsi na świecie. Nie ma cukierkowego rodzicielstwa. Wszyscy czasami czujemy się wyjałowieni.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider