single-image

Mamy prawo pytać, wątpić i myśleć. [Koronawirus]

Aleksandra Broda

Z czym dzisiaj się borykamy? Z tym że nie wiemy, jak będzie wyglądała rzeczywistość szkolna naszych dzieci. Lekarze nie chcą przyjmować przewlekle chorych pacjentów. Przecież jest mnóstwo chorób takich jak rak, nadciśnienie, cukrzyca… Ludzie stracili pracę, biznesy. Nasze dzieci były zamknięte w domach. W autobusie zamiast życzliwego uśmiechu, srogie: „Niech pani założy tę maseczkę”. Jakby ona faktycznie ratowała życie. Media? Karmią się naszym strachem, ponieważ wiedzą, że strach ogłupia, pozwala manipulować.

Poniższy tekst jest naszym zdaniem, do którego posiadania mamy prawo.

To się nie stało przez pandemię, ale przez ludzi, którzy ją stworzyli. Stworzyli wiatr strachu, który wchodzi oknami, kanalizacją, unosi się w powietrzu. W imię dobra? Nie. W imię interesów politycznych, o których my, zjadacze chleba nie mamy często pojęcia. Tak nam się wydaje.

Nie pozwalają nam szukać odpowiedzi na nurtujące nas pytania, za to codziennie próbują zrobić tak, żebyśmy przestali myśleć. Tylko jedli, jedli, to, co nam powiedzą. Żebyśmy cieszyli się tym, co nam łaskawie dają i uważali to za gest dobroci.

Odbierają nam godność. Teleporady? Dla człowieka chorego na serce? Brak miejsc na pustych oddziałach, bo nie masz koronawirusa, lecz raka? Każą nie rozmawiać z obcymi, zachować dystans społeczny, kłócą nas i dzielą. Na tych, którzy im uwierzyli i na tych, którzy myślą inaczej, głębiej.

Ci pierwsi, boją się zachorować na COVID. Ci drudzy, jak my, boją się wadliwych testów, które zdrowemu człowiekowi po wypadku rowerowym wykażą obecność wirusa. Bezobjawowo chorzy, którzy zagrażają życiu innym? Przecież oni nie kaszlą, nie smarkają. Bezobjawowi pacjenci nie istnieją. To testy są, naszym skromnym zdaniem, przekłamane.

„Znam osobę, która umarła na COVID”. Pytanie – umarła z koronawirusem, bo tak wykazały testy, czy może umarła na grypę, która co roku zabiera z tego świata miliony ludzi?

Zadajemy sobie pytanie, co z górnikami, u których już jakiś czas temu odkryto prawdziwą, bezobjawową plagę koronawirusa. I zastanawiamy się, czy to nie ma związku z chęcią pozbycia się części kopalń przez rząd, o którym mowa jest od bardzo dawna.

Tej całej sytuacji mają dość już lekarze, doktorzy, którzy mówią otwarcie o swoich wątpliwościach. Tracą przez to pracę. Wypowiadają się oni z całych zakątków Świata, jednak ich wypowiedzi giną po kilku minutach. To jest wolny Świat, o który przecież tak niedawno walczyli nasi pra, pradziadkowie? Mamy wrażenie, że wszystko, co się tutaj, teraz odgrywa, ma na celu nas zniszczyć, a nie uwolnić od koronawirusa. Ma nas zniewolić do tego stopnia, że każdy hot news z telewizji będzie dominował nad naszym umysłem.

Pełno w tym chaosu, nielogicznych działań. Najpierw zniszczyli polską turystykę, by w okresie letnim zachęcać do odkrywania uroków Polski. Kto na tym zarabia? Właściciele mogą się przysłowiowo „odkuć, ale plony za ich ciężko zarobione pieniądze, nieprzespane noce, zgarnie rząd w zwiększonych podatkach.

Koronawirus, naszym zdaniem, jest jak wyimaginowany problem. Pojawia się wtedy, kiedy trzeba coś zniszczyć, a znika w czasie kampanii prezydenckich i wyborów. Pstryk i już telewizja zmienia narrację, by wymusić nieświadomie Twoją reakcję. By za chwilę zbić Cię z tropu i znów wywołać lęk, poczucie winy. By tłumaczyć niewidzialne zachorowania Twoją głupotą, Twoim brakiem odpowiedzialności. Żeby to wszystko zrozumieć, należy się jednak wgłębić w techniki manipulacji, media i ich wpływ na postrzeganie rzeczywistości.

Starsi ludzie są niesamowicie zlęknieni i coraz bardziej samotni. Dzieci nie wiedzą, o co chodzi, czują się niepewnie. Straciły możliwość edukacji i kontaktu z bliskimi w szkołach. Do końca nie wiedzą, co ich znów spotka. Rodzice stracili pracę, są zdezorientowani. Z jednej strony czują, że coś tu nie gra, z drugiej nie chcą się „wychylać”. Za każdym razem, kiedy jedziesz na SOR, wypełniasz ankietę, że zgłaszasz się z podejrzeniem koronawirusa. Krwawi Ci ręka po wypadku, czujesz ukłucie w sercu. Na końcu i tak zostajesz odprawiony z kwitkiem, bo stwierdzają u Ciebie bezobjawową chorobę. Cała rodzina na kwarantannie.

Mamy nie pandemię, ale plandemię. Choroba jest, bardzo możliwe, że to grypa, która może zabić, ale jest cały czas, od setek lat. Testy są, mamy prawo myśleć, że wadliwe. Nie jesteśmy naukowcami ani pseudo”  ekspertami. Jesteśmy ludźmi i mamy prawo pytać, a kiedy nie dostajemy na nie odpowiedzi…

Mamy prawo wyrażać swoje zdanie. Mamy prawo pytać i wnioskować. Nie damy sobie tego odebrać. 

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider