single-image

Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego

Aleksandra Broda

25 maja jest Międzynarodowym Dniem Dziecka Zaginionego i ma na celu zwrócenie uwagi na problem zaginięć dzieci i młodzieży. I chociaż może nam się wydawać, że takie tragedie  w Polsce są rzadkością, warto uświadomić, że wcale tak nie jest.

Dlaczego dzieci giną bez śladu?

Według statystyk policji co roku w Polsce ginie ok. 6-7 tysięcy dzieci. Większość przypadków to ucieczki małoletnich. Przeważnie 95% dzieci zostaje odnaleziona w ciągu 7 lub 14 dni, ale 5% nie udaje się znaleźć. Co się dzieje z 5% dzieci, które zaginęły praktycznie bez żadnego śladu?

Bardzo możliwe, że zostały porwane. Porwania dzieci przez zorganizowane grupy przestępcze, czy też przez działających w pojedynkę pedofilów, gwałcicieli i morderców, to najczęściej pojawiające się hipotezy w niewyjaśnionych przypadkach. Wszystkich nas wstrząsnęło morderstwo 11-letniego Sebastiana. Chłopiec został porwany, kiedy wracał do domu przez gwałciciela. Zwyrodnialec przez wzgląd na dłuższe włosy chłopca wziął go za dziewczynkę. Przyznał, że chciał wykorzystać seksualnie dziewczynkę, a że się „pomylił”, postanowił chłopca brutalnie zamordować. Nie wiemy jednak jeszcze, czy faktycznie nie dopuścił się gwałtu.

Międzynarodowe gangi pedofilów porywają dzieci i wywożą je do pracy seksualnej za granicą. Gangi działają bardzo ostrożnie, często nie zostawiają żadnych dowodów. Zwyrodnialcy obracają niewyobrażalnymi sumami i łatwo im, w razie potrzeby przekupić organy ścigania. Nie mówię, że do takich działań dochodzi w Polsce, ale w USA takie działania są często na porządku dziennym.

Drugim powodem, dlaczego dzieci są pożądane przez organizacje przestępcze, jest handel żywymi organami. Kiedyś, bardzo dawno temu weszłam w Deep Web. Deep Web to niewidzialna warstwa internetu, w której każdy jest anonimowy, a przestępcy są nieuchwyceni. To właśnie tam znajduje się sieć nielegalnych działań: począwszy od wyrobienia nowej tożsamości, na handlu żywym towarem kończąc.

Zaginione dzieci w Polsce

Możesz przecierać oczy ze zdumienia i nadal myśleć, że możesz czuć się bezpiecznie. Dlatego opowiem Ci kilka krótkich historii polskich dzieci, po których ślad zaginął.

W 2002 roku zaginęła dziesięcioletnia Ewa. Bawiła się wtedy na podwórku z dziewczynką, którą nie kojarzyła mama Ewy. Nagle zniknęła, a tajemnica jej zniknięcia dalej nie została odkryta. I nie wiadomo, czy dorosła już kobieta żyje, czy nie.

Jakub zaginął w 2002 roku, miał wówczas 9 lat. Do tej pory nie trafiono na trop, co mogłoby się z nim stać.

Basia zaginęła na Śląsku, mając 11 lat. Dzisiaj ma 32 lata, ale nikt nie wie, czy w ogóle żyje.

16-latka, Joanna, w lutym tego roku wyszła z domu i już nie wróciła.

Poszukiwana jest 4-letnia Zuzia, która zaginęła w 2019 roku.

Rodzice w dalszym ciągu poszukują Mieszka, który w 2019 roku, mając niespełna 5 lat, zaginął.

To tylko niektóre dzieci, które zaginęły i do dzisiaj nie wiemy, co się z nimi stało i czy w ogóle żyją. Pamiętaj, że nie wszystkie zaginięcia są zgłaszane do wszelkich mediów.

Co możesz zrobić, aby zapobiec takiej tragedii?

Faktem jest, że większość nieodnalezionych dzieci w Polsce zaginęła jeszcze w czasach, w których na porządku dziennym były pociechy bawiące się na podwórku bez nadzoru dorosłych. Nie oznacza to jednak, że dzisiaj możemy spać spokojnie.

Przede wszystkim naucz swoje dziecko, że jeśli tylko wyczuje zagrożenie, musi głośno krzyczeć. Uświadom dziecku, żeby nie ufało nieznajomym i pod żadnym pozorem nie oddalało się od rówieśników. Możesz śmiało opowiadać dziecku, że niektórzy mogą proponować mu cukierki, pogłaskanie zwierzątka, czy też twierdzić, że są Twoimi przyjaciółmi. Rozmawiaj z dziećmi na takie tematy i powtarzaj je często.

Nie trać kontaktu z dzieckiem. Nie musisz chodzić po parku za grupką dzieci, które mają swój świat i chciałby pobyć ze sobą same. Stój z boku i obserwuj.

Jeśli jesteś rodzicem starszego dziecka, nastolatka, to pamiętaj, aby nie prowokować sytuacji, w których dziecko ma ochotę uciec z domu. Kiedy nie radzisz sobie z wychowaniem, sięgnij porady ekspertów, ale nie czekaj, aż ta „faza” przejdzie. Hormony, dojrzewanie, rówieśnicy i złe relacje z rodzicami – to wszystko może przełożyć się na to, że Twoje dziecko postanowi uciec.

Namów kadrę pedagogiczną w przedszkolu i szkole, aby co jakiś czas organizowała spotkania z policją dla rodziców i dzieci dotyczące zaginięć, porwań. Takie spotkania naprawdę otwierają oczy wszystkim.

Nie myśl, że Ciebie to nie dotyczy. Nie żyj złudzeniami, że Twoje dziecko jest bezpieczne na ulicy.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider