single-image

„Nie będę o siebie dbał, bo po co? Za to ty musisz być piękna”. – list

Aleksandra Broda

Zastanawialiśmy się, czy publikować ten list, ale zaryzykujemy. Na potrzeby serwisu został skrócony.

Dlaczego tak się dzieje, że to kobiety muszą być zadbane i atrakcyjne? Od nas oczekuje się najwięcej, a panowie z brzuszkami piwnymi, bez żadnych hobby, po pracy najchętniej by siedzieli? Zawsze byłam aktywna: praca, fitness. Nie zmieniły tego nawet dzieci. Sport? Uprawiam dla siebie. Co prawda nie są to treningi po godzinę dziennie. Ćwiczę, kiedy mogę. Najczęściej w domu, przy dzieciach. Nie uważam się za atrakcyjną kobietę, ale kocham siebie. Nie lubię hejtu, wspieram kobiety. Wkurzam się, kiedy widzę, jak mężczyźni komentują wygląd kobiety na Facebooku: ta fajna, ta małe piersi ma, a ta gruba. Wchodzę do nich na tablicę i co widzę? Żadne z nich Alvaro. Zaniedbani, z tymi bebechami. Kto dał nam prawo do tak surowego oceniania innych, skoro sami nie robimy nic ze swoim życiem i wyglądem? Zawsze chcę o tym napisać w odpowiedzi w komentarzach, ale zawsze chowam to do siebie, nie chcę nikogo urażać.

Problem jest jeszcze inny. Mój mąż. Mój mąż w ciągu kilku lat stał się właśnie takim draniem, co do oceniania innych jest pierwszy, ale sam ze sobą nic nie robi. Z każdym dniem zaniedbuje się jeszcze bardziej, a ja nie mogę na niego wpłynąć. Mamy dwójkę dzieci. Jesteśmy młodzi, mamy całe życie przed sobą. Zarabiamy w porządku pieniądze. Ja wolne chwile spędzam na czytaniu książek i ćwiczeniach, a on siedzi z telefonem i ogląda filmy. Ma wysoki cholesterol. Zmieniłam dla niego dietę całej rodziny, a on i tak kupuje parówki, chipsy i słodycze. Nie wiem jak mam na niego wpłynąć. Przestaje mi się podobać. Kiedyś dbał o siebie, a teraz kładzie się spać bez umycia. Śmieje się, kiedy zwracam mu uwagę. Szydzi ze mnie, kiedy proszę, aby się umył. Nie ma depresji. Po prostu się zaniedbał. Z każdym dniem zaczynam się coraz bardziej zastanawiać, czy to ma sens. Kiedyś mieliśmy pasje, rozmawialiśmy godzinami, dbaliśmy o siebie. Teraz? Odpuścił? Czasami jak coś skomentuje na Facebooku, to mi się to wyświetla. Ostatnio obraził celebrytkę stwierdził, że jest gruba. A on to co?

Kobiety o siebie dbają i wykorzystują każdą wolną chwilę od dzieci, aby coś ze sobą zrobić. Nie robią tego tylko dla facetów, ale dla swojego samopoczucia. A mężczyźni? Do oceniania pierwsi, do oczekiwania pierwsi, ale nic ze sobą nie robią. Myślą, że jak już są w związku, to mogą olać? Olać swoje zdrowie i porzucić pasję? Nie rozumiem tego. Oświećcie mnie, czy tylko ja tak mam.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider