single-image

„Nie chcemy powrotu do szkół w maju” prawie 600 tysięcy osób podpisało petycję

Aleksandra Broda

Dzieci klas 1-3 wróciły do szkoły. Od połowy maja do szkół, w trybie hybrydowym, wracają starsze klasy 4-8, a pod koniec miesiąca wrócą najstarsi uczniowie. Przez cały okres lockdownu pisaliśmy o tym, że nauka online źle wpływa na dzieci i będzie mieć konsekwencje w przyszłości. Rodzice opisywali różne przykre doświadczenia w związku z brakiem kontaktu ich dzieci z rówieśnikami. Tymczasem, kiedy premier Morawiecki wraz z obecnym Ministrem Zdrowia Niedzielskim ogłosił, że dzieci po weekendzie majowym wracają do szkoły, zawrzało.

Nie chcemy powrotu do szkół w maju. Petycja

Protest Uczniowski stworzył petycję, którą w bardzo szybkim czasie podpisało ponad pół miliona osób. Petycja dotyczyła tego, że uczniowie nie chcą powrotu do szkół w tym roku szkolnym. Ci, którzy podpisali się pod petycją, zgodnie uważają, że rozpoczęcie stacjonarnej nauki na chwilę przed zakończeniem roku szkolnego jest stresujące. Powołują się również na nową odmianę koronawirusa, która jest odporna na wszelkie szczepionki i może spowodować wzrost liczby zakażeń.

Powiem Wam szczerze, że kiedy usłyszałam, że uczniowie klas 1-3 wracają do szkół na niecałe dwa miesiące, to też pomyślałam, że jest to trochę dziwne. Z pewnością takie pochopne działania rządu wprowadzą ponowny chaos dotyczący organizacji życia rodzinnego wielu dorosłych i ich dzieci. Z drugiej strony: czy nie lepiej późno niż wcale? Niedługo wakacje. Dzieci rozjadą się w swoje strony i z wieloma z rówieśnikami się nie spotkają. Może te niecałe dwa miesiące to świetna okazja do tego, aby znów porozmawiać, nacieszyć się koleżankami, kolegami?

Powrót do szkół tuż przed zakończeniem roku szkolnego

Psycholog Lucyna Kicińska w rozmowie z Justyną Suchecką dla  TVN 24 poruszyła bardzo ważną kwestię, która nie dla wszystkich może wydawać się oczywista. „Część dzieci, szczególnie starszych, nie do końca rozumie sens noszenia maseczek. Uważają, że pandemia jest rozdmuchanym tematem. […] Rzecz w tym, że w ławkach obok nich zasiądą również ci, którzy bardzo boją się koronawirusa. – Te dzieci są przerażone, wręcz sparaliżowane i odczuwają duży lęk przed powrotem na lekcje”.

I tutaj pojawia się pytanie: Czy dla dobra dzieci nie warto byłoby wstrzymać się z powrotem do szkół aż do rozpoczęcia nowego roku szkolnego? A z drugiej strony… przecież nie wiemy, kiedy to wszystko się skończy, a świat będzie próbował wrócić do normalności.

Zdania rodziców i dzieci są podzielone

To, co z czego każdy rodzic powinien zdać sobie teraz sprawę to fakt, że z dziećmi o nowej sytuacji trzeba rozmawiać: zarówno z tymi, z tymi, które są przerażone i zniechęcone, jak i tymi, które entuzjastycznie podchodzą do nowej sytuacji. Może się bowiem okazać, że niektóre dzieci będą chciały zachowywać dystans, a nauczyciele ograniczą kontakt z uczniami do minimum.

Zapraszamy Was do rozmowy. Co myślicie o powrocie do szkół przed zakończeniem roku szkolnego?

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider