single-image

Niezawodne gry imprezowe

Łukasz Granek
Wszystkim tym, którzy poszukują gry, która sprawdzi się podczas spotkań rodzinnych oraz imprez towarzyskich polecamy Na końcu języka
W bieżącym miesiącu premierę miała jej młodsza siostra „Na końcu języka 2”. Czym się różnią? Na czym polegają? Dowiecie się, czytając naszą recenzję. 

Celem rozgrywki „Na końcu języka” jest zdobycie jak największej ilości kart. W pudełku znajdziemy dwie talie: niebieską i czerwoną, każda składa się z 96 kartoników. Poszczególne karty zawierają jeden z ośmiu symboli oraz hasło np. coś na wsi, część ciała, znak drogowy.
Jak przebiega rozgrywka? Wybieramy jedną talię, układamy ją w dwa stosy znajdujące się na środku stołu. Każdy z graczy po kolei kładzie przed sobą jedną odkrytą kartę. Jeżeli na kartach u dwóch osób znajduje się ten sam symbol, dochodzi do pojedynku. Wygrywa ten gracz, który jako pierwszy poda hasło odpowiadające kategorii znajdującej się na karcie przeciwnika. Gra oferuje także dodatkowy wariant z użyciem kart specjalnych.

Gra „Na końcu języka”okazała się bestsellerem, nic więc dziwnego, że powstała jej kontynuacja. Autorzy„Na końcu języka 2″ zadbali o to, aby posiadacze obu tytułów mogli szybko posegregować karty po ich wymieszaniu. Dlatego w nowej części talie mają kolor zielony i fioletowy.

Cel drugiej części gry nie uległ zmianie, ponownie wygrywa osoba, która zdobyła jak największą liczbę kart. Mechanika rozgrywki jest również podobna. Zielona talia zawiera karty, na których umieszczono symbol i literę. Podczas pojedynku gracze muszą podać słowo zawierające litery z karty własnej oraz przeciwnika. Talia fioletowa ma za zadanie utrudnić zabawę. Karty w tym kolorze zawierają nazwę kategorii, w ramach której mieścić się musi hasło wypowiedziane podczas pojedynku.

Zasady gry są naprawdę proste, można je wyjaśnić w kilka minut co jest niewątpliwą zaletą obu karcianek. Pomimo ich prostoty są niebanalna i wciągające. Presja czasu powoduje, że uczestnikom plącze się język, a umysł nie potrafi znaleźć odpowiedzi na łatwe pytanie. Zabawie towarzyszą ciągłe wybuchy śmiechu. Uczestnicy rozgrywki muszą jednak starć się pozostać skoncentrowanym, a także wykazać się spostrzegawczością i refleksem. Pojedynki są dynamiczne, mnóstwo w nich ekspresji werbalnej i gestykulacji. „Na końcu języka” oraz „Na końcu języka 2″ to karcianki, które szybko podbiją serca nowych graczy.
Karty zapakowane są w solidne, zgrabne pudełko, z wypraską wewnątrz, która ułatwia przechowywanie kart w porządku.
W obie karcianki mogą pograć już trzy osoby. Z uwagi na fakt, iż w rozgrywce trzeba wykazać się pewną dozą wiedzy zalecany wiek graczy to minimum 10 lat. Młodszym dzieciom trzeba będzie pomagać i dawać im nieco fory.
Dobra zabawa gwarantowana.
Więcej informacji na temat gier znajdziecie na stronie Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Polecamy.
Recenzję napisała Monika Górka.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider