single-image

„Pedagogiczny klaps”, wykluczenie dzieci LGBT. Polityka prorodzinna obecne

Aleksandra Broda

Myślę, że sprawa matki z TikToka wstrząsnęła znaczną częścią rodziców. Nie zgadzamy się na bicie, krzyki i jakąkolwiek przemoc wobec dzieci. Przypomniałam sobie, jak prawie dwa lata temu napisałam o szokującej wypowiedzi ówczesnego i obecnego Rzecznika Praw Dziecka, Mikołaja Pawlaka, o tym, że jego zdaniem klaps to nie przemoc. Część czytelników była zbulwersowana, a inni z kolei go poparli. I zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo, jako rodzice jesteśmy krzywdzeni przez rząd i jak bardzo z tego powodu będą cierpiały nasze dzieci. Dlaczego? Już mówię.

Ochrona dzieci w Polsce JUŻ nie istnieje?

Na YouTube jest oficjalny kanał Rzecznika Praw Dziecka. Kanał ten jest prowadzony od lipca 2012 roku. Od 2008 roku do 2018 roku Rzecznikiem Praw dziecka był Marek Michalak, wybrany przez Sejm. Po dwóch kadencjach, w 2018 roku zastąpił go obecny Mikołaj Pawlak, ale został wybrany tylko przez głosy PiS-u. Opozycja była temu bardzo przeciwna, ponieważ nie spełniał warunku pięcioletniej pracy z dziećmi, co było wymagane. Na tym kanale znajduje się mnóstwo kampanii społecznych dotyczących przemocy w rodzinie, w tym oczywiście przemocy wobec dzieci. Kampanie, które pamiętamy z dawnych czasów: „Bicie uczy, ale tylko złych rzeczy”, „Reaguj, masz prawo” – i wiele innych. Sęk w tym, że pochodzą one za czasów kadencji Marka Michalaka, czyli mają już kilka lat. Odkąd Rzecznikiem został Mikołaj Pawlak, lista filmów wygląda jak ścianka dla jakiejś gwiazdy. Rzecznik faktycznie, można odnieść wrażenie – wychodzi do dzieci, ale bardziej wygląda to, jak robienie kariery, niźli realna chęć pomocy. Jedyna kampania, którą widzimy na kanale od 2018 roku powstała 2 miesiące temu i dotyczy promowania telefonu zaufania dla dzieci. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę wystosowała apel do Premiera, aby wsparła jej telefon zaufania. Niestety, ale rząd tego nie zrobił. Stworzył swój telefon zaufania, kampanię. Telefon zaufania, o którym nikt oczywiście nie wie, ponieważ właśnie o to chodzi. Takie mam przeczucie. Tutaj chodzi tylko o złudną pomoc.

Były Minister Edukacji nie popierał PiS-u, a zrobił o wiele więcej na rzecz dzieci, niż ta partia przez całą kadencję

Marek Michalak był przez dziesięć lat Rzecznikiem Praw Dziecka, a ostatnie cztery lata pod rządem PiS-u. Można wyszukać informacje, że kiedy PiS przejął władze, od razu na celownik wziął sobie Michalaka ze względu na to, że popierał w znacznej części opozycje, czyli inne partie. Był bardzo niewygodny nie tylko przez to, że się bardzo starał, ale również dlatego, że jako jedyny starał się realnie wpłynąć na świadomość rodziców dotyczącą wychowania dzieci, akceptowana ich, szanowania.

Marek Michalak był bowiem zwolennikiem słynnego pedagoga Janusza Korczaka, a W 2018 w Seattle wybrano go na przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka. Wspierał LGBT, sprzeciwiał się homofobii. Głośno mówił o samobójstwach wśród dzieci. To właśnie on, tuż przed zakończeniem swojej działalności jako RPD , apelował do Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz do Ministra Zdrowia o podjęcie współpracy dotyczącej usprawnienia opieki psychologicznej i psychiatrycznej dzieci.

Była już dyskusja na temat miłości wymierzanej klapsami. To jest toksyczne, niedobre, niszczące, rujnujące poczucie własnej wartości. Również relacja między dwiema dorosłymi osobami nie powinna opierać się na przemocy. – Były Rzecznik Praw Dziecka.

Mikołaj Pawlak. Obecny Rzecznik Praw Dziecka i jego poglądy

Mikołaj Pawlak przejął stanowisko po Michalaku i od razu zaczął pojawiać się na „ściankach”. Wypowiedział się o tym, że klaps to nie przemoc, a także zasłynął swoimi poglądami dotyczącymi LGBT, w tym, pamiętajmy, również dzieci: „Rozprzestrzenianie idei LGBT jest sprzeczne z patriotyzmem. Z tym, czym jest Polska”. Pamiętajmy, że 7 na 10 nastolatków LGBT+ w Polsce doświadcza homofobicznej i transfobicznej przemocy. Mało tego. Kiedy Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, udowadnia, że rośnie liczba samobójstw wśród dzieci (pisaliśmy o tym niejednokrotnie), to Mikołaj Pawlak, który miał się tym zająć, do tej pory nie robi w sumie nic…

Obecny Minister Edukacji, Przemysław Czarnek również został wybrany głosami PiS-u, czyli partii, która w Sejmie ma przewagę. Wybór tego człowieka na tak ważne stanowisko wzbudził nie tylko sprzeciw opozycji, ale i rodziców, nauczycieli. W większych miastach odbywały się nawet strajki. Minister Edukacji słynie ze swoich dziwnych, krzywdzących poglądów, a ten, który najbardziej zapamiętamy to:

„Niekiedy istnieje konieczność zastosowania przymusu fizycznego, w tym kary cielesnej […] Konieczność stosowania tego rodzaju kar wydaje się oczywista: qui bene amat, bene castigat (kto kocha naprawdę, ten karci surowo), melius est pueros flere quam senes (lepiej płakać w dzieciństwie niż na starość) – mówili starożytni, którym trudno zarzucić wyznawanie nierealistycznej wizji człowieka” – Brzmi cytat z publikacji „Prawo karne w ochronie praw dziecka” autorstwa Czarnka.

Opłacający się interes. Płatność? Dziećmi?

Wnioski. I teraz spójrzmy sobie tak. Obecna polityka prorodzinna w Polsce polega na tym, aby było nas jak najwięcej. Ich nie obchodzi to, jak dzieci mają. Ich obchodzą tylko liczby. Dzieci chore psychicznie, dzieci niepełnosprawne są ok, ponieważ dają liczbę. Ale nie są ok (przykryją to medialnie), ponieważ nie będą dawać podatków. Nikt się ich losem nie przejmuje. A rodziny cierpią. Cierpią ludzie.

Dając zgodę na klapsy, przymykając oko na krzyki, przemoc psychiczną nazwaną „pedagogiczną”, włączają zielone światło rodzinom, które sobie nie radzą. Dają zielone światło rodzicom, którzy są niedojrzali psychicznie. Tacy rodzice naprawdę czują się usprawiedliwieni. A pracownicy społeczni są zagubieni. Założę się, że część z nich chciałoby pomóc tym dzieciom, ale nie mogą, ponieważ „prawo” i „procedury”.

Obudźmy się.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider