single-image

Szczepienia przeciw COVID (w tym dzieci) i segregacja sanitarna

Aleksandra Broda

„Nazywam się Robert Malone. Jestem lekarzem i naukowcem, a co najważniejsze: ojcem i dziadkiem” – słyszymy w krótkim, kilkuminutowym filmiku opublikowanym na platformie CDA.

Robert Malone to ceniony (do czasu) amerykański wirusolog i immunolog. Poświęcił swoją karierę zawodową na opracowanie szczepionek mRNA. Wbrew temu, co piszą niektóre media, nie można przypisywać mu jednak ich wynalezienia i wprowadzenia.

„Swoje doświadczenie opieram na karierze poświęconej badaniom i rozwojowi szczepionek. Jestem zaszczepiony na COVID i jestem zwolennikiem szczepień”.

„Zanim zaszczepicie swoje dziecko, a jest to decyzja nieodwracalna, chciałem, abyście poznali naukowe fakty na temat tej genetycznej szczepionki”.

„Do komórek Waszych dzieci zostanie wstrzyknięty gen wirusowy. Gen ten zmusza organizm waszego dziecka do wytwarzania toksycznych białek kolca. Białka te często powodują trwałe uszkodzenia w kluczowych organach dziecka, w tym mózgu i układzie nerwowym”.*

* Faktem jest, że nie ma potwierdzenia tego, że szczepionki na koronawirusa zawierają toksyczne białka kolca. Białko jest, ale ponoć zostało zmodyfikowane w ten sposób, aby nie szkodziło.

„Ta szczepionka może wywołać fundamentalne zmiany w układzie odpornościowym” – twierdzi wirusolog.

Każda szczepionka może wywołać zmiany w układzie nerwowym i odpornościowym, a wszystko to wymienione jest w ChPL szczepionek.

„Drugą rzeczą, jaką musisz wiedzieć, to fakt, że ta nowatorska szczepionka nie została jeszcze odpowiednio przetestowana. Potrzebujemy co najmniej 5 lat testów i badań, zanim będziemy mogli naprawdę zrozumieć ryzyko – przekonuje Robert Malone”.

Doktor Robert Malone to nie jedyny lekarz, który od samego początku wprowadzenia szczepień przeciw COVID, ostrzega przed możliwymi ich skutkami. Takich lekarzy jest dużo więcej, na całym świecie. I tutaj pojawia się pytanie – czy faktyczne zależy im na szerzeniu dezinformacji, czy może faktycznie mają ważną wiedzę i probują ostrzec innych? 

Szczepienia – czy działają? Takie pytania zadają sobie rodzice

Czy szczepienia przeciw COVID chronią przed zakażeniem? Nie. Jedynie mogą pomóc w lżejszym przebiegu choroby. Rok temu, kiedy zaczęto wprowadzać szczepienia, mogliśmy spotkać się ze stwierdzeniami, że uchronią one przed zarażeniem. Rzeczywistość jednak okazała się inna, a potwierdzeniem na to jest 4 fala pandemii. Naukowcy zmienili narracje i teraz jedyne co im pozostało, to przekonywać, że dla osób zaszczepionych wirus okaże się łaskawszy.

Nie można przejść też obojętnie wokół rosnącego trendu dotyczącego nagłych śmierci. Umierają młodzi ludzie, nagle, bez powodu i bez koronawirusa, za to z paszportem covidowym.

Można wysnuć wniosek, że szczepienia mogą pomóc, ale niektórym na pewno zaszkodzą. Niepożądane odczyny poszczepienne są wpisane w każdą szczepionkę.

Szczepić siebie, szczepić dzieci?

Nie można oczekiwać rzetelnych informacji dotyczących zarówno dobrych skutków szczepień, jak i tych złych. Należy mieć na uwadze, że przemysł farmaceutyczny, który przez ostatni rok jeszcze bardziej się rozwinął, jak i wzbogacił, nie pozwoli na to, aby dochodziły do nas wszystkie informacje odnośnie negatywnych skutków. Zatajanie informacji, złych opinii to porządek dzienny nie tylko big pharmy, lecz praktycznie wszystkich przedsiębiorstw, firm. Jeśli w grę wchodzą ogromne, niewyobrażalne dla przeciętnego człowieka pieniądze, to zasady gry nie istnieją. Jeśli myślimy, że za opracowaniem szczepionki stali ludzie, którzy byliby w stanie oddać życie za to, żeby uratować świat od śmiercionośnego wirusa, to jesteśmy w wielkim błędzie.

Żyjemy w świecie, w którym ludzie nie lubią pytać, a zastanawianie się, rozmyślanie i analizowanie, zostawiają innym. Żyjemy w świecie, w którym rządzi prawo większości. Jeśli większość powie, że trawa jest niebieska, to ludzie ten fakt zaakceptują. WIĘKSZOŚĆ ma zawsze rację.

Nie w mojej kwestii jest mówienie, czy też radzenie, co macie robić ze swoim zdrowiem i życiem. Chciałam po prostu pokazać ten drugi punkt widzenia, który może okazać się słuszny. Nie ma tylko czerni i bieli. Świat nie jest prosty. I kiedy to zrozumiemy, być może zaczniemy żyć świadomiej.

Jeśli jesteś osobą zaszczepioną, to ok. Jeśli Twoje małe dziecko będzie wkrótce zaszczepione, to ok, jeśli jako rodzic wziąłeś pod uwagę wszystkie ZA i PRZECIW. To Twój wybór i Twoje przekonania. Wierzę, że postąpiłeś słusznie. Jeśli jednak z jakichś powodów nie chcesz się zaszczepić i nie wyobrażasz sobie zaszczepić swojego dziecka, to wiedz, że nie jesteś w tym wszystkim sam/sama. Rozumiem obie strony. Wspieram. Wszyscy, niezależnie od decyzji staliśmy się ofiarami tego systemu.

NIE dla segregacji sanitarnej

Nie życzmy sobie jednak obowiązkowych szczepień i segregacji sanitarnej. Takie działania nic nie dadzą, a pokazały to inne Państwa, gdzie taka segregacja już się pojawiła. Nie zgadzajmy się na to, abyśmy byli podzieleni, a nasz status społeczny uzależniali od kodu QR, który jest niczym innym, niż potwierdzeniem zasilenia portfela gigantycznych koncernów farmaceutycznych. Nie pozwólmy na to, aby nasze dzieci od maleńkości miały zaszczepione segregowanie ludzi.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider