single-image

Women shaming – chleb powszedni kobiet

Aleksandra Broda

„Women shaming to określenie zachowań, działań, w stosunku do kobiet. Chociaż mówi się o tym, że to kobiety najczęściej dopuszczają się shamingu na innych kobietach, nie brakuje w tym także mężczyzn. Czy jest to powszechny problem? Oczywiście. I z tym będą zmagały się także nasze dzieci.

Shaming to nic innego, niż z angielskiego „zawstydzanie”, czyli, wszystkie zachowania, które mają na celu zawstydzić kobietę, ubliżyć jej i sprawić, że poczuje się ona krytykowana. Aby podać przykłady, wystarczy rozejrzeć się dookoła. Zapewne nie jeden raz czułaś krytyczne spojrzenie drugiej kobiety, uwagę skierowaną do Ciebie, pod nosem, w sklepie czy też w pracy, parku. Niejednokrotnie widziałaś, że ktoś Cię obgaduje, śmieje się z Ciebie. Jak się okazuje, women shaming to także słowa krytyki słyszane z ust bliskich. Teściowa, która po raz kolejny daje Ci do zrozumienia, że jesteś gruba, lub własna mama, która nie szczędzi wymieniania Twoich wad. Dla wszystkich kobiet women shaming to gorzko-słony chleb powszedni. Spotykamy się z tym codziennie, chociaż o to nie prosimy i tego nie chcemy. Odczuwamy to i bardzo często, dla większości z nas jest to naprawdę krzywdzące.

Women shaming – kto krzywdzi?

Sfrustrowane kobiety lubią dowartościowywać się za pomocą innych kobiet. To właśnie zazwyczaj osoby z niskim poczuciem wartości, które nie mają celów w życiu i nie są usatysfakcjonowane, dopuszczają się zbędnego krytykowania innych. Dlatego słaba osoba uderza zazwyczaj: w kobietę, w której widzi potencjalną rywalkę, bo ta radzi sobie lepiej od niej, lub bezbronną kobietę, która po prostu sobie żyje. Tym oto sposobem, kiedy przechodzimy same, a obok nas idą dwie przyjaciółki, zaczynają się one z nas śmiać. Tym oto sposobem koleżanka zadaje nam cios w plecy, kiedy widzi, że nasze życie wychodzi na prostą. To właśnie dlatego ludzie wpychają nos w nasze życie – bo nie mają swojego, chociaż udają, że jest inaczej.

Women shaming – czy to jest niebezpieczne?

Jest. Zwłaszcza osoby wysokowrażliwe, cierpiące na różne zaburzenia, a także po prostu przemęczone i smutne mogą przejmować się takim przykrym zachowaniem: zarówno ze strony bliskich, jak i obcych ludzi. Dlatego my, zarówno jako kobiety, jak i rodzice – staramy się edukować i uświadamiać na tematy dotyczące hejtu i nienawiści. Przecież nigdy nie wiesz, czy Twoja bezpodstawna i niechciana krytyka nie dotknie bardzo Twojej ofiary. Czy naprawdę warto pluć jadem na drugą kobietę, tylko po to, aby siebie złudnie dowartościować, poczuć się lepiej?

Jest to niebezpieczne również dla kobiet, które nie przejmują się takim hejtem w ich stronę. Dlaczego? Ponieważ to po czasie zaczyna męczyć, a jak wiadomo – to już jest nasz chleb powszedni.

Krytykowane na każdym kroku, oceniane, wyśmiewane, obserwowane. Dzisiaj to już nawet nie można iść w dresie do sklepu, bo wymalowana kobieta spojrzy na Ciebie z góry. Bo zazdrosna koleżanka szturchnie swojego męża i powie tak, żebyś słyszała: „Ale się zaniedbała”. Dzisiaj, kiedy robisz coś ponad swoje macierzyńskie obowiązki, rzadko kto poklepie Cię po plecach i doda wsparcia. Dzisiaj ktoś Ci powie, że nie dasz rady i że jesteś za słaba. Dzisiaj, nawet jeśli się o to nie prosisz, ktoś rzuci w Twoją stronę uwagę, że źle wychowujesz dzieci lub jesteś za duża w pasie.

Witamy w świecie women shaming gdzie każde chwyty dozwolone, gdzie ludzie potracili empatię na rzecz swojego cienkiego ego. Nasza w tym głowa, żeby się temu sprzeciwiać. Sprzeciwiamy się i kategorycznie mówimy NIE tym, co wchodzą do naszej strefy komfortu bez zaproszenia i czują się bezkarni, kiedy nas krytykują.

Bo my, kobiety, nie jesteśmy od tego, aby brać na siebie frustracje i hejt, tylko po to, aby ktoś poczuł się lepiej, lżej.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
Slider